Omlet owsiany z bananem

Od początku lutego regularnie ćwiczę. Tak dzień w dzień śmigam na orbitreku. Mąż zachwycony moją aktywnością zaproponował mi nawet wspólne bieganie, ale nie wiem, czy jestem już gotowa na aż takie szaleństwo 🙂 W każdym razie, nie wiedziałam, ze kiedykolwiek to powiem, ale ćwiczenia to prawdziwa frajda! Człowiek spocony, to człowiek szczęśliwy – zmęczę się na orbitreku jak dziki bąk i daje mi to radość. Autentyczną radość. Do tego pękam z dumy i z podziwu dla siebie 🙂 Ja, bierny sportowiec, w sumie nawet nie bierny, bo oglądanie sportu w telewizji też mnie nigdy nie interesowało, teraz zakupiłam ubrania sportowe i ćwiczę! Także widzicie – każdy może!

Mój mąż, sportowiec, zawsze namawiał mnie na fitness lub inną aktywność, ale cóż… Robiłam ile musiałam. Teraz do ćwiczeń poniekąd zmusiła mnie sytuacja. Przy chorobach tarczycy aktywność fizyczna jest bardzo ważna. Przyjmowanie hormonów może dodatkowo powodować wahania wagi, dlatego trzeba się pilnować. I ja się pilnuje. I jestem szczęśliwa!

Dbam też o to, co jem. Staram się kilka razy w tygodniu jeść płatki owsiane z nasionkami chia, które dodatkowo świetnie działają na mój układ trawienny, dzięki czemu unikam bóli brzucha. Sama owsianka średnio mi smakuje, dlatego kombinuję na różne sposoby, aby podać płatki w zjadliwej dla mnie postaci.

Omlet, który dzisiaj Wam proponuję jest doskonały! Przepis dostałam od brata, też zapalonego sportowca (tylko ja w tej rodzinie taka antysportowa jestem). Przygotowuje się go bardzo szybko, jest duży, dlatego jem go na spółkę z synkiem. Przygotowuje go też mężowi na drugie śniadanie. Mąż ma firmę 50 m od domu i kiedy zrobię przekąskę, wysyłam mu mms’a i on przychodzi do punktu wydań, czyli do okna i odbiera jedzenie na wynos 🙂 Tak to wygląda w normalnych domach, co nie? 🙂

20170316_123704

Dobra, podaję przepis:

  • niecałe 3/4 szklanki płatków owsianych błyskawicznych,
  • łyżeczka oleju kokosowego roztopionego,
  • łyżeczka jagód goji,
  • łyżka nasionek chia,
  • pół łyżeczki cukru kokosowego (opcjonalnie),
  • jajko,
  • 2-3 łyżki wody lub nieco więcej.

Olej kokosowy daję na patelni, a kiedy się rozpuści wlewam go do miski. Dodaję do niego pozostałe składniki i dokładnie mieszam. Masę przelewam na patelnię i formuję z niej omlet. Smażę po ok. 3 minuty z każdej strony na średnim ogniu.

Gotowy omlet smaruję masłem orzechowym, domowym kremem czekoladowym lub nutellą (wersja na gorsze dni :)), na górze układam banana lub ścieram na tarce jabłko.

Gotowe!

20170316_123432

Hej, pobierz DARMOWY ebook kanapkowy!

TUTAJ

Ponad 20 przepisów na pyszne śniadania, lunch, w trasę i do szkoły!