#OgarnijŚwięta: Czego na 100 proc. nie zrobię w Święta?

#OgarnijŚwięta: Czego na 100 proc. nie zrobię w Święta?

Generalne porządki, wypucowane okna, dziecko wysłane do sąsiadki żeby nie nabrudziło, ciasteczka napieczone i schowane w kartonie na najwyższej półce w kuchni, żeby nikt nie sięgnął. Idą święta! Ja nie mam nic przeciwko wypucowanemu na błysk mieszkaniu, żeby nie było. Nawet przeciwko ścieranych każdego dnia blatów tak, że nawet Perfekcyjna Pani Domu by się zawstydziła, ani wyszorowanym oknom, bo wiem, że niektórzy bez mycia okien nie wyobrażają sobie Świąt. Mam sprzeciw wobec tylko jednej rzeczy – świątecznemu szaleństwu, które psuje święta.

Każdego roku konsekwentnie tworzę listę tego, czego nie robić w czasie Świąt. Tak, tego czego nie robić. I z każdym rokiem, kiedy jestem starsza, mądrzejsza, więcej widzę i dystansuję się od szaleństwa, a skupiam na tym, co ważne – lista się wydłuża. A dzięki temu każde kolejne święta są lepsze, radośniejsze, bardziej rodzinne i takie, o jakich marzę. Bo święta to czas miłości, bliskości i radości – a nie wyczerpania po miesięcznych porządkach, całym tygodniu gotowania i pieczenia, a także spotykania się z tymi, którzy sprawiają nam przykrość. Chcę wieczorem kłaść się spać z poczuciem, że ten świąteczny dzień był wyjątkowy, a nie padać ze zmęczenia, kiedy domownicy bawią się w najlepsze.

Czego ja nie zrobię w te Święta?

  1. Nie będę dziecku zabraniała pomagania w kuchni
    Mój syn uwielbia pomagać mi w pieczeniu ciasteczek, dekorowaniu domków z piernika i w gotowaniu. I na to mu pozwalam. Nawet, jeśli będę miała potem więcej sprzątania, nawet jeśli te wypieki nie będą jak z magazynu kulinarnego, nawet jeśli domki z piernika będą wyglądały, jakby zalała je lukrowa lawina. Cieszymy się świętami razem – razem spędzamy czas na przygotowaniach i nie będę mu tego zabraniała.
  2. Nie będę krzyczała do domowników: „Zostaw, to na święta!”
    Wiecie, że wciąż w wielu domach słyszę ten zwrot? A kilka dni po świętach narzekania, że gospodyni urobiła się po łokcie, a tyle jedzenia zostało i teraz trzeba wyrzucić? Pieczemy ciasteczka od tygodnia. Zawsze na stole stoi miseczka z nimi i każdy może się częstować ile tylko chce. Jak się skończy, upiekę nowe.
  3. Nie będę denerwowała się tym, co nieistotne
    Tak, nie będę pokazywała mojemu dziecku, że święta to czas nerwówki i niekończącej się pracy. Nie będę narzekała od rana do wieczora, jak dużo pracy jeszcze przede mną i denerwowała się przygotowaniami. Robię to, co istotne – na tyle ile potrafię.
  4. Nie będę pucowała domu
    Mam w domu czysto, tak samo jak Wy. Kilka dni przed świętami sprzątam tak, jak co tydzień. Odkurzanie, mycie podłóg, ścieranie kurzu. Okna pomyłam w listopadzie. Nie zabrudziły się do tej pory, więc nie będę ich czyściła, bo każdy to robi kilka dni przed świętami. Sprzątam wtedy, kiedy mam brudno – a nie przecieram czystych szyb i blatów.
  5. Nie będę porównywała się z innymi
    Nie będę miała wyrzutów sumienia, że ktoś zrobi na te święta więcej niż ja. Że będzie miał okazalszą choinkę, więcej potraw i ładniej ustrojony lampkami dom. Widocznie tak sobie wymarzył. Ja mogę mieć inaczej, co nie znaczy, że gorzej. A porównywanie się z innymi nie ma sensu!
  6. Nie będę robiła z dziecka małpki w cyrku
    Przechwalanie się tym, co maluch potrafi to ulubione zajęcie cioć i babć. „A pokaż, co potrafi”. To chyba stres dla dziecka, prawda? Jak zechce, to się pochwali – jak nie, to nie. My też nie zawsze mamy ochotę o wszystkim mówić i pokazywać nowe umiejętności.
  7. Nie będę stresowała innych
    Nie będę nikogo poprawiała, nie będę nikomu mówiła, co ma zjeść. Nie będę nikomu niczego kazała. Nie będę mówiła, żeby ktoś wziął dokładkę, nie będę nikomu działała na nerwy próbując wszystkich na siłę uszczęśliwić – nadgorliwość jest tragiczna!
  8. Nie pozwolę, by ktoś zepsuł nam Święta
    Nigdy nie byłam mistrzem asertywności, ale się uczę. W Święta niestety trzeba spotykać się czasem z tymi, którzy delikatnie rzecz ujmując, nadają na innych falach. Trzymam się od takich osób z daleka, a jeśli się da – nie spotykam się z nimi.

A Ty, czego na 100 procent nie zrobisz w te święta?? I trzymam mocno kciuki, żeby Ci się udało!


Akcję „Ogarnij Święta” tworzę razem z Kasią z Kasia Gosposia i Karoliną z Modern-Woman.
Wpisy Kasi znajdziecie TUTAJ, a Karoliny TUTAJ.
Moje teksty w ramach akcji i dużo innych świątecznych znajdziecie w zakładce Boże Narodzenie!

POZDRAWIAM!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, UDOSTĘPNIJ go proszę
– skoro podoba się Tobie, może spodoba się też Twoim znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co się u nas dzieje – na FACEBOOKU codziennie rozdaje mnóstwo dobrej energii i humoru! Dołącz do nas – pijemy kawę, śmiejemy się,
dyskutujemy, rozwiązujemy problemy, wzruszamy się!

Jeśli chcesz się pośmiać, zmotywować i przekonać, że pyszne jedzenie pachnie nawet przez ekran – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE! Czekają tutaj na Ciebie nie tylko piękne zdjęcia, ale i życiowe historie na Instastories!
Czekam na Ciebie!