Jak zapakować nietypowy prezent?

Jak zapakować nietypowy prezent?

Czy Wy już macie kupione prezenty świąteczne? Jeśli wciąż się zastanawiacie, co kupić „dla niej”, coś Wam podpowiem. Co prawda ktoś mądry powiedział, żeby nie kupować kobiecie tego, co potrzebuje, ale to, co jej się podoba. Jest w tym dużo prawdy, ale… moje propozycje łączą obie te cechy 🙂 Są i praktyczne i piękne!

To jeszcze nie wszystko – dodatkowo mam dla Was propozycje zapakowania ich! Bo są prezenty, które zapakować łatwo – można włożyć je do torebki papierowej i gotowe. Wiem jednak, że są osoby, które uwielbiają pakować prezenty i poświęcają temu naprawdę dużo czasu. Sama często takie prezenty dostaję i szczerze – aż żal mi ich rozpakowywać, tak ładnie są ozdobione. Lata temu była moda na celofan – i ja ją także praktykowałam. Do czasu. Brat mi kiedyś powiedział, że jak mam mu pakować coś w celofan, kiedy od razu widzi, co jest w środku – to mogę dać niezapakowane, no chyba że ten celofan służy temu, żeby się prezent nie kurzył. I choć z celofanu nie zrezygnowałam, teraz pakuję prezenty nieco inaczej.

Są jednak rzeczy, które mają nieregularne kształty i wymiary, co zaczyna sprawiać kłopot podczas pakowania. Oczywiście, można je zapakować do torebki, pudełka lub celofanu. Problem zaczyna się, kiedy chcemy zapakować je jeszcze inaczej. Żeby było ładnie, efektownie i w miarę mało skomplikowanie. I tutaj spieszę z pomocą!

I ja mam dla Was dzisiaj 5 takich rzeczy – propozycje prezentowe dla kobiety i od razu pomysł na zapakowanie go. Mam ciepły kardigan, eleganckie aksamitne rękawiczki, koronkową bieliznę, kopertówkę z cekinami, zestaw świąteczny czapka i szalik – oczywiście wszystko w stonowanych, eleganckich kolorach. Czarny i różowy, moje ulubione – przypadek? Nie sądzę 🙂

  1. Różowy, ciepły kardigan z balonowymi rękawami – znajdziecie go tutaj

Kardigan, ale i każdy inny sweterek czy bluzkę, możecie zapakować w taki sposób. Składacie go na pół, następnie rolujecie w wałek. Przewiązujecie wstążką. Układacie sweterek na bibułce, sklejacie. Boki związujecie wstążką, na kształt cukierka. Dlaczego bibułka? Bo jest miękka i elastyczna, nie rwie się jak papier, zwłaszcza przy zwijaniu boków. Po bibułce można pisać, więc można w ten sposób zaznaczyć, dla kogo jest podarunek.

2.  Długie, eleganckie, czarne rękawiczki z aksamitu – znajdziecie je tutaj 

Nad rękawiczkami zastanawiałam się długo – sama dostałam ją kilka razy i były zapakowane albo w papierową torebkę, albo włożone do pudełka. W końcu wczoraj postawiłam na brązowy, klasyczny papier. Rękawiczki złożyłam na pół, ułożyłam na środku papieru. Z każdej strony zostawiłam kilka centymetrów luzu, zakleiłam papier tak, jak to robię przy pakowaniu pudełek. Papier udekorowałam drewnianymi reniferami i czerwoną wstążką – przykleiłam klejem na gorąco. Zamiast bileciku z imieniem, doczepiłam mały, drewniany spinacz z czarną tabliczką, po której można pisać kredą.

3. Koronkowa, elegancka bielizna – znajdziecie ją tutaj

Bielizna na prezent? Dla ukochanej osoby, jak najbardziej! Jak zapakować, jeśli nie była kupiona w pudełku? U mnie w roli głównej bibułka i celofan. Rozłożyłam celofan na podłodze, położyłam na nim nieco mniejszy arkusz bibułki, na środku bieliznę. Złączyłam rogi, jak sakiewkę, przewiązałam wstążką. Udekorowałam laską cynamonu, srebrnymi gwiazdkami.

4. Torebka – znajdziecie ją tutaj

Torebka jest dość problematyczna do pakowania – ja zazwyczaj pakowałam je do urodzinowych torebek. Tym razem postawiłam znowu na bibułkę i celofan. Generalnie bibułka jest bardzo wdzięczna, jako materiał do pakowania. Zwłaszcza w połączeniu z celofanem – nie ma ryzyka, że zamoknie i się zniszczy. Torebkę owinęłam bibułką, skleiłam brzegi. Przez środek nakleiłam pasek z bibułki w kontrastowym kolorze. Całość zapakowałam w celofan, przewiązałam grubym sznurkiem i udekorowałam cukrowym lizakiem.

5. Zestaw czapka i szalik z kaszmirem – znajdziecie go tutaj

Tutaj mamy zdecydowanie ułatwione zadanie, bo pakowałam świąteczny zestaw czapki z szalikiem. Całość była zapakowane w eleganckie pudełeczko, więc wystarczyło pomyśleć nad papierem. Wybór padł na klasyczny, brązowy – wtedy mamy większe pole do szalenia z dodatkami. Pudełko owinęłam dratwą, klejem na gorąco przykleiłam suszoną pomarańczę, gałązkę jodły, anyż. I tak zapakowane prezenty lubię najbardziej.

Pakowanie prezentów wcale nie musi być pracochłonne i drogie. Wystarczy zaopatrzyć się w kilka pomocnych akcesoriów – u mnie to klej na gorąco (wkłady ok. 2 zł), papier brązowy (4 zł rolka), celofan (10 zł rolka), bibułka (1 zł rolka), wstążka (32 metry 3 zł) i cynamon, suszone owoce, szyszki, anyż, drobnostki do dekoracji. Wiem z doświadczenia, że genialnie sprawdza się też… kuchenna folia aluminiowa, pudełka po butach, rolki z organtyną do dekoracji stołu.

A ja mam na sobie:

Bluzka – ORSAY
Spodnie – ORSAY

*Pakowanie prezentów ćwiczyłam razem z marką Orsay 🙂

Kiedy pakujecie prezenty?