Co zrobić z pulpy po owocach z wyciskarki wolnoobrotowej?

Soki wprowadziłam do diety, kiedy byłam w ciąży. Musiałam zrezygnować z witamin w tabletkach i soki okazały się wybawieniem z sytuacji – codziennie wypijałam sok warzywno-owocowy, w tym co drugi dzień z buraczka. Żelazo. Później było mi łatwo przemycać warzywa i owoce Kacperkowi, który jadł tylko zielone warzywa – czerwonych nie ruszał. Bo były czerwone. Kto miał kiedykolwiek do czynienia z przekonanym do swoich racji trzylatkiem, ten doskonale wie o czym mówię. Czasem myślę, że tego można się uczyć od dzieci – trwania przy swoich przekonaniach 🙂 W każdym razie – w formie soku udawało mi się przemycić mu wszystkie warzywa i owoce, dzięki czemu miałam pewność, że niczego mu nie brakuje. Jednak tak na dobre zakolegowałam się ze świeżo wyciskanymi sokami dopiero w 2016 roku, po operacji i leczeniu nowotworu. Soki ratowały mnie, kiedy byłam zmęczona, dodawały energii, poprawiały wyniki. Zawsze przygotowywałam więcej i piła ze mną cała rodzinka. I tak nam zostało. Dzisiaj soki robimy zawsze z Kacperkiem razem – kiedyś to była dla niego fajna zabawa, dziś jako już blisko 9latek doskonale wie, że to nasza codzienna porcja zdrowia!

A o zdrowiu mówiąc!

Wiesz, że na instagramie trwa nasze wyzwanie – TRZY MIESIĄCE ZDROWIA! Zrodziło się dlatego, że… ja w maju idę do szpitala i zawsze przed hospitalizacją solidnie się przygotowuję. Niestety, jod zawsze mnie osłabia i nauczona doświadczeniem przygotowuję się wcześniej. Tym razem postanowiłam zachęcić do zadbania o siebie moich Czytelników – skoro i tak codziennie robię kilka rzeczy dla poprawy swojego zdrowia, dlaczego nie zachęcić do tego innych – o wyzwaniu poczytasz TUTAJ. I tak jednym z punktów, a jest ich pięć, jest codzienna szklanka soku owocowego, warzywnego lub warzywno-owocowego. Zerknijcie na moje stories – pokazuję bardzo często jak łączę warzywa i owoce, żeby urozmaicić soki!

Od jakiegoś czasu stosuję wyciskarkę wolnoobrotową Kuvings, wcześniej zepsułam chyba z 5 sokowirówek – pękły mi na buraczkach 🙁 I jestem totalnie zachwycona – wcześniej nie miałam pojęcia, że jest taka różnica między sokowirówką, a wyciskarką wolnoobrotową. Np. wyciskane warzywa i owoce nie są cięte i napowietrzane.  Cichutka, maksymalnie wydajna i to, czym ja jestem oczarowana – robię nią nie tylko soki, ale i smoothie, zupki dla dzieci, mleko migdałowe, desery i koktajle! Przepisy na bieżąco podrzucam na instastories. Ale to pomysł na osobny post. Wyciskarka co prawda zostawia bardzo mało pulpy, czyli pozostalości po wyciśniętych warzywach i owocach, ale jednak one są. Co z nimi zrobić? No właśnie! Pulpy nie trzeba wyrzucać – można przerobić ją na prawdziwe pyszności! I ja Ci zaraz podam kilka pomysłów – a co najlepsze, nikt się nie zorientuje, że powstały właśnie z pulpy. To takie dwa w jednym – jeden owoc, jedno wyciskanie, a kilka pyszności 🙂

 

Czym jest pulpa?

Pulpa, to pozostałości po wyciśnięciu warzyw i owoców w wyciskarce. Jeśli korzystasz, tak jak ja, z wyciskarki wolnoobrotowej, to pulpa jest sucha – cały sok masz w osobnym pojemniku. Po co więc wykorzystywać pulpę? Zgadza się, wszystkie witaminy zostały w soku. ALE! Pulpa ma w sobie mnóstwo błonnika, który jest bardzo istotny dla procesów trawiennych. Zapomnieliśmy o najważniejszym – pulpa wciąż ma smak, którym można wzbogacić mnóstwo potraw. I skoro już ta pulpa jest, warto raz na jakiś czas zaszaleć i przygotować z niej coś pysznego. To po czasie wchodzi w nawyk, tak jak codzienne picie soków. Podzielę się z Tobą jeszcze czymś – kiedy zamierzam przerobić pulpę na muffiny, czy batony, wtedy obieram jabłko ze skórki i usuwam gniazda nasienne. Mojemu synowi przeszkadzają w jedzeniu. Dlatego to taka moja rada, jakby co 🙂

Co robimy z pulpy? Moje 5 pomysłów hitów!

Muffiny owocowe

Takie muffiny kilka lat temu jadłam u koleżanki i nie mogłam uwierzyć, że są pulpy! Później okazało się, że są banalnie proste w przygotowaniu. Bo zobacz: w jednej misce mieszasz szklankę mąki, 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej, 1/2 łyżeczki przypraw korzennych oraz szklanka cukru i łyżeczka cukru waniliowego. A w drugiej misce jajko, 1/2 szklanki mleka i 1/4 szklanki oleju. Następnie mieszasz wszystko razem, dodajesz szklankę pulpy, napełniasz papilotki – ja jeszcze posypuję je płatkami owsianymi, orzechami, migdałami, czasem czekolada. I pieczesz ok 20 minut w 180 stopniach z termoobiegiem.

Kulki mocy

Kto ich nie lubi! Mieszasz połowę szklanki pulpy owocowe z połową szklanki daktyli, dodajesz kakao, miód, wiórki kokosowe, suszone śliwki, łyżkę masła orzechowego oraz płatki owsiane – tyle, żeby masa była zbita. Odstawiasz na kilka minut, żeby płatki mogły trochę wpić sok, następnie blenderujesz na papkę. Formuj małe kulki, obtaczaj w wiórkach kokosowych i kakao.

Batoniki

UWIELBIAM! Szklankę pulpy owocowej wymieszaj z rozgniecionym bananem oraz garścią daktyli i suszonych śliwek. Polecam dodatkowo rozdrobnić w blenderze. Dodaj miodu do smaku 1-2 łyżki oraz ok. pół szklanki płatków owsianych błyskawicznych, rozdrobnionych orzechów, migdałów. Dobrze wymieszaj.
Rozpuść tabliczkę czekolady z łyżką masła, posmaruj nią papier do pieczenia (prostokąt wielkości zeszytu), włóż do zamrażalnik na ok 15 minut. Wyjmij, wyłóż na czekoladę masę owocową, włóż do zamrażalnika na ok. 2 godziny. Pokrój. Batoniki gotowe!

Kolorowe naleśniki!

Kocham ten przepis! Wystarczy dodać pulpy do naleśników – i tyle! Jeśli dodasz marchewkowej pulpy, wyjdą pomarańczowe naleśniki, jeśli szpinakowej – zielone! To świetny sposób na niejadków.

Na koniec zdradzę Ci jeszcze świetny patent na pyszną herbatę! To jest świetny patent, serio! Bo o ile poprzednie przepisy są troszkę pracochłonne, to ten przepis bez większego trudu możesz praktykować codziennie po zrobieniu soku! Możesz zagotować pulpę owocową z dodatkiem goździków, cynamonu, miodu. Możesz dodać soku malinowego. Na końcu przecedź przez sitko i masz pyszną, naturalna herbatę owocową.

Zapraszam Cię na moje instastories, gdzie codziennie, do 11 maja przygotowuję soki i inne pyszności z wyciskarki w ramach przygotowania się do diagnostyki w szpitalu – robię to w ramach wzmocnienia organizmu, bo zawsze po podaniu jodu jestem mocno osłabiona. I tutaj wielka buzia dla marki Kuvings, że zechciała towarzyszyć mi w tych przygotowaniach! Taka współpraca to skarb.

I jeśli chcecie sprawdzić tę fantastyczną wyciskarkę wolnoobrotową, mam dla Was aż 240 zł zniżki
– w ramach Trzech Miesięcy Zdrowia! Sprawdź tutaj.