Trzy miesiące zdrowia – dołącz do darmowego wyzwania i WYGRAJ lepsze samopoczucie i więcej energii!

Za 73 dni jadę do szpitala na diagnostykę. To badania, jakie wykonuje się w ramach profilaktyki raka tarczycy – robi się scyntygrafię żeby przekonać się, że wszystko jest w porządku. U mnie każdy pobyt w szpitalu, a zwłaszcza podanie jodu powoduje potworne zmęczenie i spadek odporności. Po pierwszej wizycie postanowiłam, że przed każdą kolejną się solidnie przygotuję. I praktykuję to od ponad 4 lat. Tym razem postanowiłam podzielić się tym, co robię – pokazać Wam to, opowiedzieć, zainspirować. Pomyślałam, że jeśli ktoś zechce się przyłączyć i zrobić choć jedną rzecz z tych, które ja robię – zyska na tym tylko jego zdrowie. To nie są odkrywcze rzeczy – tu bardziej chodzi o systematyczność i świadomość, po co się to robi.

Ja oprócz tych pięciu punktów, o których zaraz Ci opowiem, muszę odstawić JOD. Aby moje badania miały sens, organizm musi być „spragniony” jodu. Dlatego w ciągu tych trzech miesięcy nie mogę chodzić na badania z kontrastem, stosować soli kuchennej jodowanej, ograniczyć ryby i owoce morza, suplementy i leki z jodem. Ty tego NIE RÓB. Jod jest zbyt cenny dla organizmu, żeby z niego rezygnować ot tak. U mnie jest to spowodowane decyzją lekarza – tak też podejmuje decyzje o przyjmowaniu suplementów. I Tobie polecam – w pierwszej kolejności warto zadbać o odpowiednią dietę, wprowadzenie odpowiednich składników. I nie, mówię o superfoods, drogich produktach – mówię o naszych, polskich, dostępnych w każdym sklepie. I od tego warto zacząć!

Co obejmuje wyzwanie?

  1. szklanka wody z cytryną i miodem na „dzień dobry”.

  2. 1,5 litra wody niegazowanej dziennie,

  3. 250 ml świeżo wyciskanego soku owocowo-warzywnego,

  4. shot z zakwasu

  5. herbata ziołowa

Czy trzeba realizować wszystkie punkty? Absolutnie nie! Od Ciebie zależy, co chcesz robić. Ale pamiętaj – każda jedna rzecz robiona systematycznie wychodzi Ci tylko na plus. Tutaj nie można przegrać – tu da się tylko wygrać!

I jak to będzie wyglądało?

Rozpiska

Jeśli jesteś zapisana na newsletter, przyszła do Ciebie rozpiska z tabelką. Tygodniowa. Jeśli nie – zapisz się. Dołączyłam tabelkę do pierwszego maila powitalnego. Możesz ją wydrukować i powiesić na lodówce – zaznaczać, co Ci się udało, a co nie. Może pomoże Ci pracować nad nawykami. Newsletter będą też leciały do Ciebie fajne przepisy, do wydrukowania. Dostaniesz też darmowy ebook o kanapkach, domowym pieczywie i innych pysznościach – ponad 20 moich ulubionych przepisów!

Zapisz się na newsletter TUTAJ: NEWSLETTER

Pogadanki

Moim celem było coś jeszcze – zwiększyć świadomość na temat zdrowia. W końcu to najlepszy czas – trzy miesiące zdrowia! Dlatego do tydzień, w niedzielę będę przygotowywała rozpiskę, o czym zdrowotnym będę mówiła w tygodniu. Oczywiście, to nie będą jedyne treści – jak zawsze, będzie dużo radości, ciepła, humoru i pysznego jedzenia!

Dołącz na instagramie: @kinka_karolina_wilk

Gotowanie

Wiesz, że uwielbiam gotować! Dlatego będę Ci zdradzała jeszcze więcej szybkich, prostych i zdrowych przepisów, do wykorzystania na co dzień. Będzie pysznie, zobaczysz!

Dołącz na instastories: @kinka_karolina_wilk

Wraca #zdrowaśroda

To projekt, jaki prowadziłam jakiś czas temu. Polegał na tym, że w każdą środę publikowałam treści prozdrowotne, głównie dotyczące tarczycy. Teraz postanowiłam do tego wrócić – ale rozszerzyć ten temat! Skupić się na tym, co dotyka nas na co dzień. I tu mam świetne wsparcie merytoryczne, bo Pana Tabletki. Niesamowity człowiek o ogromnej wiedzy! Jako świadomy rodzic dołączyłam do Akademii Pana Tabletki i będę Ci opowiadała mnóstwo rzeczy na temat zdrowia dzieci i dorosłych. Co więcej, Marcin na ten czas przygotowałam dla Was świetną zniżkę na jego genialne kursy dla rodziców – bo aż 30 procent od cen, jakie są na stronie! Szaleństwo! Mam naprawdę szczęście do ludzi 🙂

Dołącz do Akademii Pana Tabletki i skorzystaj z wyjątkowego rabatu. Wpisz kod: zdrowa30

No to co?

Ja od 2 tygodni już praktykuję. Wiem, że wiele z Was dołącza. To naprawdę fantastyczna sprawa – zrobić coś dla siebie. I odpowiem Ci jeszcze na jedno pytanie, bo ona pojawia się bardzo często: Dlaczego trzy miesiące zdrowia nie obejmuje aktywności fizycznej, sportu?

Odpowiedź jest prosta: BO NIE DAM RADY 🙂

Prawda jest taka, że jestem mamą maluszka. Codziennie chodzę na kolanach, biegam, skaczę, noszę kilka godzin 9 kg na rękach i biegam po schodach – teraz bez przesady – ale codziennie pokonuję ok 20 razy trasę 49 schodów, czyli tam i z powrotem to prawie setka. Tyle mam od siebie, z poddasza, na dół 🙂 No i wiesz, mój mąż jest po AWF, więc mam codziennie kontakt ze sportem 🙂

Ale TY JAK NAJBARDZIEJ O TO ZADBAJ! Aktywność fizyczna jest bardzo ważna i popieram praktykowanie jej. Sama mam w domu orbitreka i jak tylko będę miała siły wrócić, będę na nim ćwiczyła. Nie chcę narzucać sobie czegoś, czego nie jestem w stanie zrealizować, a później mieć z tego powodu wyrzuty sumienia. Nie o to chodzi przecież! Dlatego Ty tez wybierz sobie tylko te punkty, które jesteś w stanie zrealizować. Masz być zadowolona z tego wyzwania, a nie stresować się, że czegoś się nie udało! Weź nawet tylko jeden punkt, a po tygodniu kolejny. I tyle wystarczy.

Jeśli zrobisz cokolwiek, to i tak będziesz o krok dalej niż ktoś, kto nie zrobił nic.

Ściskam!