Tort czekoladowy z bezą i kremem chwałwowym. Banalnie prosty, ekspresowy i bajecznie pyszny!

Jeszcze kilka lat temu nie piekłam ciast, żadnych. Nie potrafiłam. A przynajmniej tak myślałam. Z czasem okazało się, że z ciastami jest tak, jak z każdą inną umiejętnością – często z niej rezygnujemy, bo ktoś powiedział, że jest trudna. Od kiedy upiekłam swoje pierwsze ciasto, przepadłam i pokochałam pieczenie! Zawsze staram się, żeby moje wypieki były w miarę zdrowe, proste, szybkie i przede wszystkim bajecznie pyszne. Tak jak ten tort chałwowy.

Pewnie patrząc na niego stwierdzisz, że jest trudny. W końcu beza – a beza przecież nigdy, ale to NIGDY, się nie udaje. I tu Cię zaskoczę – tort jest wyjątkowo prosty do zrobienia. Uwierz mi, nie porywam się na trudne wypieki. Przygotowanie zajmuje max 20 minut, pieczenie trochę dłużej, bezę trzeba wysuszyć. No i dekoracja – 5 minut. Ale nie wierz mi, wypróbuj 🙂

Przepis na ciasto czekoladowe, czyli SPÓD:

W pierwszej misce mieszamy szklankę mąki, 1/4 szklanki cukru, 2 łyżki kakao, 1 łyżeczka proszku do pieczenia, pół tabliczki startej gorzkiej czekolady lub posiekanej. W drugiej misce mieszamy jajko, pół szklanki mleka i 1/4 szklanki oleju rzepakowego. Mieszamy razem wszystkie składniki, przelewamy do tortownicy – u mnie 21 cm średnicy. Pieczemy w 180 stopniach z termoobiegiem przez 30 minut.

Przepis na bezę, czyli drugą warstwę:

Ubijamy na sztywno dwa białka ze szczyptą soli. Następnie stopniowo dodajemy 120 g cukru, ubijamy przez kilka minut na najwyższych obrotach. Na koniec dodajemy łyżkę mąki ziemniaczanej.

Na papierze do pieczenia rysujemy okrąg o ok. pół centymetra mniejszy niż okrąg tortownicy. Wykładamy ciasto bezowe i pieczemy przez 2 godziny w 140 stopniach z termoobiegiem. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy drzwiczki i zostawiamy na całą noc.

Krem chałwowy:

Przygotowujemy budyń waniliowy z 250 ml mleka i opakowania budyniu. Studzimy.

Pół kostki masła ucieramy na puch. Dodajemy stopniowo 200 g chałwy, Waszej ulubionej. Później stopniowo dodajemy budyń, łyżka po łyżce.

Prażone orzechy:

Na patelni rozgrzewamy łyżkę miodu lub syropu klonowego i dwie garście posiekanych orzechów. Chwilę smażymy. Studzimy.

 

Na paterę wykładamy ciasto czekoladowe. Smarujemy połową kremu, dajemy bezę, resztę kremu i posypujemy orzechami.

Wierzycie na słowo, że jest pyszny? 🙂