Tajemnica ładnej, zadbanej i promiennej cery? Rób to codziennie, a po tygodniu zauważysz poprawę!

Kończąc studia zapisałam się na kurs kosmetyczny. Studiowałam dziennikarstwo i moim marzeniem była praca w jakimś fajnym piśmie kobiecym. Pomyślałam, że kurs kosmetyczny bardzo mi w tym pomoże, bo będę mogła pisać merytoryczne teksty i rzetelne recenzje – w końcu żaden skład produkty czy działanie zabiegu mnie nie zaskoczy. Koniec końców dostałam pracę tam, gdzie nawet nie marzyłam, bo w ogólnopolskim dzienniku. I choć wtedy wiedza kosmetyczna nie była mi potrzebna w pracy, do dziś korzystam z niej niemal codziennie. Jedną z najważniejszych rzeczy, jakiej się wtedy nauczyłam, był sekret idealnej, zdrowej i zadbanej cery. Czy byłam zaskoczona, kiedy go poznałam? Bardzo. Czy dziś, kiedy o tym komuś mówię, on też jest zaskoczony? Nie mniej, niż ja wtedy. A później stosuje moją wiedzę w praktyce i efekty przychodzą same.

Ale od początku.

Zadbana cera, to zdrowa cera. Sama nigdy nie miałam większych problemów z cerą, pomijając czas nastoletni. Burza hormonów, okres dorastania i pierwsze eksperymenty z makijażem. I… wstyd się dziś przyznać, ale zdarzało mi się pójść czasem spać w makijażu. Tak, jak w pierwszych tygodniach bycia mamą noworodka. Czasem byłam tak zmęczona, że zdążyłam ledwo zęby umyć. I tu zaczynały się schody. Bo o ile zawsze kochałam nowości kosmetyczne, miałam na półce najlepsze kremy, o tyle nie zawsze działały one tak, jak powinny. Zwłaszcza w tych trudnych dla mnie okresach. Wtedy też przypomniałam sobie to, o czym tak często powtarzała nam Pani Marta na zajęciach kosmetycznych. I dziś mówię o tym Tobie, bo bez tego żaden krem nie zadziała tak, jak powinien:

“Podstawą zdrowej i zadbanej cery są dobrze dobrane kosmetyki, ale filarem… porządny, codzienny demakijaż”

I to jest święta prawda.
Podstawą pielęgnacji zawsze powinno być dokładne oczyszczenie skóry. Nawet, jeśli stosujesz lekki makijaż, delikatne fluidy lub nie malujesz się wcale – zawsze powinnaś przygotować skórę do przyjęcia składników aktywnych znajdujących się w kosmetykach. Zmyć z niej makijaż, ale i to, co osiadło na niej w ciągu dnia z powietrza. Zobaczysz, że po tygodniu dokładnego oczyszczania cery i zmywania makijażu “do czystego wacika”, Twoja skóra odżyje. Wiem, bo testowałam na sobie. To działa.

Pamiętaj tylko, żeby podczas robienia zakupów zwrócić uwagę na skład produktów, a w szczególności na składniki aktywne. Ja z tego względu bardzo lubię kupować online. W perfumerii Douglas oprócz składu każdego produktu, masz opisany także stosowanie i wymienione wszystkie składniki aktywne. Jest to bardzo klarowne i bez problemu możesz znaleźć to, czego potrzebujesz i co naprawdę Ci będzie służyć.

Zanim jednak przejdziesz do codziennego rytuału zmycia makijażu i oczyszczenia skóry twarzy, szyi i dekoltu, a następnie przystąpisz do pielęgnacji, zwróć uwagę, czy kosmetyki, jakich używasz, są odpowiedni do Twojego rodzaju cery. Jeśli nie potrafisz sama ocenić, jaki masz rodzaj skóry, warto zapytać o to kosmetyczkę lub poradzić się ekspedientki w drogerii, np. Douglas. Pamiętaj, że cery nie dzielimy tylko na normalną, suchą i tłustą. Wyróżniamy też mieszaną, zniszczoną, starczą, atroficzną, ze zmianami naczyniowymi i wrażliwą. Warto też mieć na uwadze, że nie zawsze kosmetyki, jakie podrzucamy naszym mężczyznom, będą dla nich dobre. Bo choć skóra mężczyzn jest zbudowana tak samo, jak kobiet, jest grubsza i ciemniejsza.

Najczęściej spotykane rodzaje to:

CERA NORMALNA – różowa, gładka, dobrze nawilżona, toleruje mycie wodą i mydłem. Niestety, występuje najczęściej… u dzieci.

CERA SUCHA – jest bardzo cienka, widoczne są na niej przebarwienia oraz potocznie mówiąc “popękane naczynka krwionośne”. Taka skóra jest bardzo mało elastyczna. I niestety, szybko się starzeje. NIe oznacza to jednak, że z taką skórą nie można sobie świetnie radzić. Ja jestem szczęśliwą posiadaczką takiej cery, ale przez lata odpowiedniej pielęgnacji kosmetyczki nazywają moją cerę: “sucha, ale bardzo dobrze nawilżona”.

CERA TŁUSTA – gruba skóra, błyszcząca. W odróżnieniu od cery suchej, bardzo dobrze reaguje na zmiany pogodowe, zwłaszcza upały i zimno. Dużo później się starzeje. Ma jednak też minusy – taka cera ma skłonności do trądziku i wyprysków.

CERA MIESZANA – często spotykany rodzaj. Sucha skóra na policzkach i tłusta w strefie T, czyli czoło, nos i broda. Mając taki rodzaj cery idealnie byłoby stosować dwa rodzaje kosmetyków, czyli te przeznaczone do skóry suchej i tłustej.

Dlaczego codzienny demakijaż jest ważny?

Powodów jest kilka. Zmywamy makijaż, zanieczyszczenia z powietrza, usuwamy martwy naskórek i sebum. Rezygnując z dokładnego demakijażu sprawisz, że stan skóry zacznie się pogarszać, pory będą się zatykać i co jakiś czas będą powstawać wypryski. I co ważne – źle oczyszczona skóra nie “przyjmie” w pełni składników aktywnych, jakie znajdują się w kosmetykach. A może przekona Cię fakt, że zaniedbanie demakijażu przyspieszy proces starzenia się skóry?

Robimy demakijaż krok po kroku!

1. Zaczynamy od oczu

Tusz do rzęs, eyeliner, cienie do powiek – na oczach znajduje się największa warstwa makijażu, dlatego to od nich powinniśmy zacząć. Jak zrobić to prawidłowo? Bierzesz wacik, nasączasz go preparatem do demakijażu i przykładasz do oka. Trzymasz tak chwilę, a następnie delikatnie zmywasz makijaż. Tutaj bardzo często popełnia się błąd – nasączonym wacikiem trzemy skórę oka, co nie przyspiesza procesu zmywania, a dodatkowo podrażnia oko. Makijaż trzeba lekko rozpuścić – co dzieje się dzięki przyłożeniu wacika do oka. Tym sposobem bardzo szybko i bez podrażnień się go zmywa. Waciki wymieniamy tak często, aż ostatni będzie “czysty”. Wtedy masz pewność, że dobrze wykonałaś zabieg.

Do wyboru masz naprawdę szeroki wachlarz produktów. Powszechnie stosowanym jest np. płyn do demakijażu Lancome – usuwa makijaż, nawet wodoodporny i pozostawia skórę odświeżoną, bez podrażnień. Ciekawym rozwiązaniem jest np. dwufazowy płyn do demakijażu oczu Chanel – usuwa doskonale kosmetyk i nie pozostawia tłustej warstwy. Do wyboru masz także olejek do demakijażu Clarins – idealnie nadaje się zarówno do oczu, ust, jak i całej twarzy.

2. …i przechodzimy do całej twarzy

Demakijaż twarzy można wykonać na dwa sposoby. Pierwszy, to nasączenie wacika preparatem do demakijażu i delikatnie pocieranie nim twarzy. Lub drugi sposób, mniej znany, ale równie skuteczny – za pomocą dłoni nakładamy na twarz płyn do demakijażu, a następnie zmywamy go czystym i suchym wacikiem.

Możesz zdecydować się np. na łagodne mleczko Lancome – usuwa makijaż, dodatkowo pozostawiając skórę odżywioną i gładką. Do wyboru masz też tradycyjny płyn do demakijażu twarzy WBco – usuwa zanieczyszczenia i nie pozostawia uczucia ściągnięcia. Oraz płyn micelarny Caudalie – zmywa makijaż, zachowuje równowagę skóry i pozostawia ją miękką.

3. Po demakijażu oczyszczamy twarz

Kiedy na skórze nie ma już makijażu, możemy dobrze ją umyć. Wybierz odpowiedni do Twojej cery żel do mycia, rozprowadź go na twarzy zgodnie z instrukcją na opakowaniu, a następnie wysusz ją… wacikiem lub papierowym ręcznikiem. To bardzo ważne, żeby nie stosować ręcznika do wycierania ciała, ani takiego wielorazowego użytku do twarzy. Jeśli nigdy tej wskazówki nie stosowałaś, spróbuj i zobacz, jak poprawi się stan twojej cery.

W zależności od potrzeb, w drogerii znajdziesz produkt dostosowany do Ciebie. Do wyboru masz naprawdę ogrom świetnej jakości produktów. Nawilżające żele z kwasem hialuronowym od Apis, pianka do mycia twarzy od Clinique, czy tradycyjny żel do mycia twarzy od Norel Dr Wilsz.

4. Tonizowanie

Chyba najczęściej pomijany etap w codziennej pielęgnacji. Tonik można nałożyć za pomocą wacika lub zastosować środek, który nakłada się na skórę za pomocą opuszków palców. Tonizowanie, to nie tylko przywracanie skórze właściwego PH, to też usuwanie resztek zanieczyszczeń i odświeżenie.

Na rynku dostępne są toniki tradycyjne, ale i oczyszczająco-rozświetlające Clinique, odświeżające np. Dr Irena Eris, tonery Florence By Mills i wiele, wiele innych.

5. Pielęgnacja

Ostatni etap to pielęgnacja. Dobierz kosmetyki odpowiednie do Twojej skóry. Zobaczysz, że nakładane na dobrze oczyszczoną twarz zdziałają cuda. Wybierz serum, może ampułkę witaminową oraz krem na dzień i na noc, koniecznie z filtrem UV.

Co mogę Ci tutaj polecić? Wszystkie kremy od Clarins, przetestowałam i jestem z nich naprawdę zadowolona. Zwróć też uwagę na serie Clinique, Bobbi Brown czy Dr Irean Eris.

Na koniec mam dla Ciebie jeszcze 3 najczęstszych błędów, jakie popełniamy robiąc demakijaż twarzy. Zwracając na nie uwagę sprawisz, że Twoja skóra będzie naprawdę zadbana, czysta i zdrowa:

  1. Zbyt mocne pocieranie – zmywając makijaż kieruj się zasadą, że im wolniej, tym lepiej. Zbyt intensywne tarcie wacikiem może wywołać zaczerwienienia, czy też nawet połamać rzęsy.
  2. Zły kierunek – zmywając tusz, ZAWSZE rób to zaczynając od górnej lini i kieruj się powoli ku dołowi. W innym wypadku możesz połamać rzęsy, uszkodzić je lub… wyrwać.
  3. Pomijasz linię włosów – podczas demakijażu oraz mycia twarzy pamiętaj, żeby robić to aż do lini włosów. Często to miejsce jest omijane i dlatego to właśnie tak pojawiają się później wypryski i zaczerwienienia. Dobrym pomysłem jest związać włosy przed oczyszczaniem twarzy lub założyć opaskę.

Wiem, taki demakijaż może zająć chwilę, nawet dłuższą. Ale warto, bo tak przygotowana skóra zdecydowanie lepiej przyjmie składniki aktywne zawarte w kosmetykach i przyniesie piękne rezultaty. Zrób test tygodnia i przekonaj się, że naprawdę mówię prawdę! Wszystkie kosmetyki, o jakich Ci tutaj pisałam znajdziesz w perfumerii internetowej Douglas.

*Wpis powstał we współpracy reklamowej z marką Douglas.