Slow Camp z marką Orsay, czyli dlaczego nie spałam trzy dni

Kiedy dziewczyny z Orsay zaprosiły mnie na slow camp, śmiałyśmy się, że tak naprawdę jadę się nie uczyć, a wyspać. W końcu w domu kilkumiesięczne dziecko, a w Białym Kamieniu wygodne łóżka, cisza, spokój… Terefere. Prawda była taka, że bardziej wysypiam się przy moim półrocznym brzdącu. Co więc poszło nie tak?

Nic. Po prostu było tak fantastycznie, że szkoda nam było nocy na sen. Siedziałyśmy do późnych godzin nocnych, rano wcześnie wstawałyśmy, piłyśmy hektolitry kawy, a i tak pojechałabym w ciemno kolejny i kolejny raz 🙂 Takie spotkanie było dla mnie naprawdę złapaniem oddechu, bo ostatnimi czasy trasa przewijak-kuchnia-łazienka. Była też niesamowitym wydarzeniem z innego powodu – Orsay zorganizował slow camp nie tylko dla swoich ambasadorek, ale przede wszystkim dla klientek. Przez kilka miesięcy organizowano na grupie facebookowej Klub Modnych Kobiet konkursy na ambasadorki miesiąca – zwyciężczynie w nagrodę oprócz wymarzonej sukienki, zostały zaproszone na slow camp.

Dobre dusze się przyciągają, prawda? Nie znałyśmy się, a bawiłyśmy się razem CUDOWNIE! Nie mam pojęcia co tak zadziałało, ale po kilku minutach rozmawiałyśmy wszystkie jak stare, dobre znajome i do dzisiaj mamy świetny kontakt 🙂 ! Niesamowite, prawda?

Zasługa tutaj ogromna dziewczyn z Orsay, które stawały na rzęsach, żeby cały wyjazd był idealnie dopracowany, a my jeszcze długo wspominałyśmy to, co się działo. A działo się baaardzo dużo! W myśl zasady, że co było w Vegas, zostaje w Vegas – najlepiej będzie, jeśli zamiast pisania, pokażę Wam fotorelacje. Cały wyjazd trwał trzy dni – zaczęliśmy we wtorek uroczystą kolacją, a skończyłyśmy w piątek wspólnym śniadaniem. A w między czasie – warsztaty kulinarne z Natalią Maszkowską z Mastechefa, warsztaty makijażowe z Joanną Fujarczuk z ProAcademy, warsztaty fotograficzne z Oliwą Bugałą, czyli CheersMyHeels, warsztaty krawieckie, gdzie przerabiałyśmy kurtki i marynarki (muszę Wam pokazać swoje!), warsztaty perfumowe oraz DIY! I każda z nas miała sesję stylizacyjną ze stylistkami. Kobiecy raj 🙂

Aj, i zapraszam od razu do Orsay, do Klubu Modnych Kobiet, żeby i Was dziewczyny kolejny wyjazd i fantastyczne konkursy nie ominęły 🙂 Orsay wie, jak zadbać o swoje klientki 🙂 😀 Ja z tą marką jestem związana już ponad dwa lata – to właśnie wtedy zostałam ich Ambasadorką i tak lubimy się do dzisiaj 🙂

Orsay też dostarcza nam co miesiąc nagród w cudownej, instagramowej akcji

#szczesciejestproste,

do udziału w której, z serducha Was namawiam!!!!!

A teraz zapraszam Was na bardzo obszerną fotorelację i mały bonus – na końcu film ze slow campu! Film, jak i te piękne zdjęcia przygotowała nasza Basia z Format B! Tak, te emocje tam były z nami każdego dnia! I ja się już piszę na kolejną edycję, kto ze mną? 🙂

 

Warsztaty kulinarne z Natalią Maszkowską

 

Warsztaty makijażowe z Joanną Fujarczuk

 

Warsztaty fotograficzne z Oliwią Bugałą

 

Warsztaty krawieckie z Sarą Andrejko

 

Warsztaty perfumowe z Anną Korzeniewską

Warsztaty DIY z Dziewczynami z Pani to potrafi

Zajęcia – fantastyczne! Choć pewnie nie będę odosobniona w tym, że to właśnie czas poza zajęciami, był najlepszy! Dziewczyny są przecudowne – i pewnie przez tydzień, a nawet dwa, miałybyśmy o czym gadać. Orsay, robisz to dobrze! Hej, czy jest druga marka odzieżowa, która robi takie wyjazdy dla klientek? 🙂 Klientek – ja tam wolę nazwę #orsayfamily 🙂

 

 

I bonus – FILM 🙂

 

Do zobaczenia za rok 🙂
Dzięki dziewczyny, jesteście najlepsze! Bo siła… jest kobietą!

Zdjęcia i film: FormatB

 

Dołącz do mnie na instagramie – codziennie mnóstwo dobrej energii
i pysznej, gorącej kawy. Ja stawiam 🙂
@kinka_karolina_wilk