Przytyłaś 20 kg w ciąży? A Ty nie wiesz, że je się nie za dwoje, ale dla dwojga?

Waga wzbudza w naszym społeczeństwie mnóstwo emocji. Waga, czyli nasze kilogramy, a zwłaszcza te nadprogramowe i te, których nam brakuje. I chciałam tutaj podkreślić, że z komentarzami na temat swojej tuszy spotykają się nie tylko osoby, które mają ich o kilka za dużo. Ja całe życie byłam szczupła, w okresie dojrzewania nawet bardzo szczupła. Zawsze jadłam normalnie. BA! Nawet dużo, bo kocham jeść i nigdy nie byłam na żadnej diecie, nie wliczając w to zdrowej diety, jakiej staram się trzymać. Nawet nie zliczę ile razy słyszałam, że jestem za chuda, że wieszak, że nie ma za co złapać, że faceci to wolą ciałko, a nie skórę i kości. I to tak samo boli, jak mówienie komuś, że jest gruby. Bo tak jak często trudno zrzucić nadprogramowe kilogramy, tak samo ciężko przytyć.

Sytuacja zmienia się diametralnie w ciąży. Bo kiedy już miną zachwyty, że będziesz przyszłą mamą, to zaczynają się ulubione pytania, czyli o wagę w ciąży. O mamo, jak mnie to zawsze irytowało! Ile już przytyłaś? Kurcze, no tyle ile się przytyło  – na co większość z nas zwyczajnie nie ma wpływu.

Kilka dni temu zaczepiła mnie znajoma. Pogratulowała ciąży, po czym na do widzenia rzuciła:
„Całkiem dobrze wyglądasz, choć powiem Ci, że jak na szósty miesiąc to 8 kg to już dużo. Teraz to dopiero zaczniesz tyć. Żebyś tylko nie wyglądała jak Justyna. Ta to jest gruba dopiero! Ma taki ogromny brzuch, że buta nie potrafi zawiązać. Postaraj się tak nie zapuścić jak ona, choć jak tyjesz w takim tempie… No nic, kiedyś to zrzucisz pewnie”

Tak, byłam w szoku. No bo po pierwsze jak ma wyglądać Justyna, skoro za 2 tygodnie rodzi? Mi dzisiaj jest czasem ciężko zawiązać buty, choć brzuch przypomina piłkę do siatkówki. A po drugie? Jak można komentować wagę kobiety w ciąży?

Każda z nas ma przecież inny organizm, każda z nam zmaga się z innymi dolegliwościami, każda z nas ma inne zachcianki i samopoczucie w ciąży. I tak, wiem – są widełki, ile powinno się przytyć w ciąży. Ale widełki to są na wszystko, a odchyły od normy to całkiem normalna rzecz. Znam dziewczyny, które przy takim samym żywieniu przytyły bardzo różnie – jedna 11 kg a druga 20 kg przez całą ciążę. Ja w pierwszej ciąży przytyłam 19 kg – jadłam normalnie, a nawet wyjątkowo zdrowo, bo odrzuciło mnie od wszystkiego słodkiego, łącznie z owocami. Do tego jadłam śladowe ilości mięsa, bo nie smakowało mi. Niestety, ostatnie tygodnie ciąży spędziłam głównie siedząco, bo miałam ograniczony ruch, i tak się zdarza. Dziecko ważyło nieco ponad 2 kg, a dodatkowe 17 kg? Po prostu było. Wychodząc ze szpitala zgubiłam 13 kg – wtedy też ważyłam 56 kg i to była waga, która bardzo mi odpowiadała i jeśli tylko by się udało, chętnie utrzymałabym ją na zawsze. Mam jednak taką a nie inną przemianę materii i predyspozycje genetyczne, że po 3 miesiącach wróciłam do wagi sprzed ciąży.

Jak jest teraz? Przytyłam już 8 kg – choć i tak uważam, że jak na to, że jestem cały czas głodna, nie jest to dużo. Ile przytyję jeszcze? Nie ma pojęcia i szczerze – nie interesuje mnie to, bo nie zamierzam się odchudzać lub jeść mniej tylko dlatego, żeby przytyć 2 kg mniej. Naprawdę. Jem tyle, ile potrzebuję – nie objadam się, nie jem niezdrowych rzeczy, nie wsuwam pustych kalorii, ale jem. Tyle, żeby nie chodzić głodna.

Jak będzie z powrotem do wagi? Myślę, że jak urodzę, To w pierwszych tygodniach nawet nie będę o tym myślała. Fizjoterapeutka powiedziała mi, że skoro 9 miesięcy trwa ciąża, to tyle samo czasu mamy sobie dać do powrót do sylwetki sprzed ciąży. Dać organizmowi czas. I ja mojemu zamierzam ten czas dać.

To nie są wyścigi – każda z nas w ciąży jest piękna, bez względu na to, ile kilogramów extra uzyska. Bo każda z nas jest inna. Tak samo z powrotem do figury sprzed ciąży – każda z nas jest inna i każdej z nas zajmie to inną ilość czasu. Bo czy waga w ciąży jest najważniejsza? Naprawdę te 2 czy 3 kilogramy w jedną stronę robią aż taką różnicę?