Orsay – kolekcja wiosna/lato 2018

Orsay – kolekcja wiosna/lato 2018

Pierwszy raz uczestniczyłam w evencie prasowym nie jako dziennikarz, ale jako gość. Całkiem inne doświadczenie i… całkiem przyjemne. Nawet dużo przyjemniejsze 🙂 A jak przedstawiała się kolekcja? Lekko, zwiewnie, kwieciście, bardzo kobieco i kolorowo. Jednym słowem: idealnie.

Jako Ambasadorki Klubu Modnych Kobiet Orsay, razem z Moniką, będziemy uczestniczyły w różnych imprezach Orsay. Jedną z nich był pokaz najnowszej kolekcji wiosna/lato 2018! Cóż to była za fantastyczna impreza! Zanim jednak opowiem Wam o najnowszej kolekcji, o tym co mnie w niej urzekło i o tym, że już wiem co kupię za nagrodę – zacznijmy od początku!

Do Warszawy przyjechaliśmy około 16.00, rozpakowaliśmy się i pobiegliśmy na obiad. Kacper koniecznie chciał zjeść rosół, więc szukaliśmy restauracji, gdzie będą podawali akurat tę zupę. Na szczęście hotel mieścił się w samym centrum, dziewczyny zarezerwowały dla nas Mercury (dbają o nas i rozpieszczają) wraz z dostawką dla dziecka, na której finalnie spał mąż, a Kacper jak hrabia ze mną na wielkim łóżku – i mieliśmy wszędzie blisko. Wiecie, zawsze jak Kacper mówi nam jaką zupę chce zjeść, to asekuracyjnie zamawiamy trzy różne. Np. młody rosół, ja pomidorową, a Radek jarzynową. Tak żeby w razie „w” Kacper zjadł jakąkolwiek. Tym razem chyba był głodny, bo zjadł cały rosół i całe drugie danie – łącznie z buraczkami. Dzień był wyjątkowo krótki, a zmęczeni podróżą poszliśmy spać już po 22.00.

Rano, kiedy chłopaki jeszcze spali, wymknęłam się szybko na śniadanie. Niewiele zjadłam, bo po pierwsze była zbyt wczesna godzina, a po drugie… trochę się stresowałam. O 8.00 z wielką walizką (Orsay wcześniej wysłał mi ubrania do domu, żebym pomierzyła) i Karolą z Orsay poszłyśmy do Domu Towarowego Braci Jabłkowskich, gdzie organizowany był event. Tam zajęli się nami kompleksowo – makijaż, fryzura i strój. Pierwszy raz w życiu ubranie wybierał mi projektant, już nie wspomnę, że to był główny projektant Orsay i… mogliby mnie ubierać codziennie. Nie dość, że wszystko genialnie leżało, to świetnie się prezentowało. Te butki do pół łydki świetnie komponowały się z ramoneską. Sama nie wiem czy zestawiłabym ją z tak lekką i zwiewną sukienką – efekt przerósł moje oczekiwania! Wow!

cof

Przestrzeń, na której odbywał się event była fantastycznie przygotowana, wszystko tutaj do siebie pasowało. Było lekko, elegancko, a dbałość o takie detale jak rolki kolorowego papieru imitujące dywaniki czy egzotyczne liście sprawiały, że wszystko idealnie komponowało się z ubraniami. Dziewczyny z Orsay i załoga Showroom’u KHAKI pracowali prawie do rana na ten efekt!

Ok. 10.00 zaczęli zbierać się dziennikarze i gotowy był już catering. Jakie cudeńka tam były! Wszystko było przygotowane w wersji śniadaniowej. Skosztowałam mało, bo troszkę ściskało mnie w żołądku, ale było przepysznie 🙂 Lubię takie małe przekąski, a jako że mam schizę na punkcie jedzenie, obejrzałam wszystko dokładnie i na swoje urodziny wypróbuję trochę pomysłów! Rogaliki z truskawkami i serem pleśniowym – nie wpadałbym na to! Za to kawę wypiłam całą! Dwa razy!

cof

cof

cof

cof

Gości przywitała Magda Król, Team Leader Communication & PR, przedstawiła też nas: mnie i Monikę, jako laureatki konkursu i ambasadorki. Później głos zabrał Karen Amirhanian, główny projektant Orsay- to on opowiadał o kolekcji. Świetnie słucha się kogoś, kto opowiada o produktach z tak wielką pasją! Miałyśmy czas na rozmowy z gośćmi, zdjęcia i poznanie fantastycznych ludzi! A po evencie, czyli o. 13.00 pojechaliśmy do restauracji Mateusza Gesslera na lunch z Anią Starmach!

Ale świetna z niej kobieta! Taka wyluzowana, zabawna i bardzo kontaktowa. Bawiliśmy się fantastycznie, śmialiśmy się niemal cały czas – dziewczyny z Orsay, Karen czy Ania, to normalni, fajni ludzie, którzy ani się nie wywyższają, ani nie przechwalają. Po prostu są cudowni! 🙂

10

fot. Paweł Konarzewski

1

fot. Paweł Konarzewski

IMG_20180111_072845_999

Powiem Wam co jadłam – w końcu jedzenie to mój konik! Na przystawkę muszle Św. Jakuba, później bulion borowikowy z pierożkami z kaczki, jagnięcina w sosie piernikowym z foundantem ziemniaczanym i ciasto marchewkowe z orzechami. Kiedy będziecie w Warszawie i będziecie mieli ochotę zjeść coś pysznego, polecam tę restaurację – choć pewnie wyjście rodzinne lekko nadszarpnęłoby mój budżet, we dwoje na romantyczną kolację można poszaleć 🙂 Restauracja Warszawski Sen Mateusza Gesslera.

Stamtąd jechałam już do domu. Tzn dziewczyny zamówiły mi taksówkę do hotelu, zabrałam rzeczy, spotkałam się z moimi chłopakami i wyruszyliśmy w drogę.

Dziewczyny z Orsay’a świetnie się nami opiekują! Rezerwują hotele, podstawiają taksówki, dostarczają ubrania, tworzą świetną atmosferę, dzięki czemu praca z nimi to prawdziwa przyjemność! Załatwiają wszystko, nawet to, czego nie muszą. Orsay to nie tylko marka. To jedna wielka fajna rodzina!

Zanim pokażę Wam zdjęcia, chciałabym napisać Wam co nieco o najnowszej kolekcji. Jest bardzo kobieca, to pierwsza rzecz, jaka rzuca się w oczy. Dominują jasne, pastelowe barwy, motywy rajskie, kwieciste oraz lekkie kimona. Co mnie zaskoczyło – styl piżamowy, jak mówił o nim Karen, główny projektant Orsay. Są też ponadczasowe groszki oraz ubrania w męskim stylu. I coś, co mnie zachwyciło – perełki. Tej wiosny będą wszędzie – na bluzkach, kurtkach, torebkach i spodniach! Mam nawet takie w domu, niedługo pokażę się Wam w nich! Perełki są też na butach – a w tej kolekcji ORSAY buty są niesamowicie kobiece, nawet te do kostek, które miałam na evencie genialnie komponują się z lekką i zwiewną sukienką. Najnowsza kolekcja jest na tyle różnorodna i elastyczna, że znalazły się w niej także bardzo mocne, nasycone barwy np. żółty. Ta kolekcja jest zdecydowanie kobieca! A takie lubię najbardziej!

Modną kobietą może być każda z nas. To nie jest domena zarezerwowana tylko dla tych, co śledzą na bieżąco wszystkie trendy i wydają na ubrania mnóstwo pieniędzy. Modne kobiety, to zadbane kobiety. To te, które dbają o swój rozwój, ciało, zdrowy styl życia. Które dobrze czują się w swojej skórze. A fajne ubrania powinny być tutaj tylko dopełnieniem. A fajne, niekoniecznie znaczy drogie! I już niedługo Wam o tym dokładnie opowiem!

cof

bty3

fot. Paweł Konarzewski

5

fot. Paweł Konarzewski

IMG_20180110_111911_549

bdr

bty

bty

bty

bty

bty

cof

8

fot. Paweł Konarzewski

6

fot. Paweł Konarzewski

cof

cof

cof

sdr

cof

IMG_20180111_073115_101

IMG_20180111_073111_549

IMG_20180111_073108_403

IMG_20180111_073041_137

IMG_20180111_073030_917

IMG_20180111_073005_204

IMG_20180111_073002_117

IMG_20180111_072959_051

IMG_20180111_072953_265

IMG_20180111_072949_200

2

fot. Paweł Konarzewski

4

fot. Paweł Konarzewski

IMG_20180111_073139_831

POZDRAWIAM!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, UDOSTĘPNIJ go proszę
– skoro podoba się Tobie, może spodoba się też Twoim znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co się u nas dzieje – na FACEBOOKU codziennie rozdaje mnóstwo dobrej energii i humoru! Dołącz do nas – pijemy kawę, śmiejemy się,
dyskutujemy, rozwiązujemy problemy, wzruszamy się!

Jeśli chcesz się pośmiać, zmotywować i przekonać, że pyszne jedzenie pachnie nawet przez ekran – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE! Czekają tutaj na Ciebie nie tylko piękne zdjęcia, ale i życiowe historie na Instastories!
Czekam na Ciebie!