Najgorszy rodzaj matek

Świat dokonał prostego podziału. I najprościej rzecz ujmując są dwa rodzaje matek – kury domowe bez ambicji i zimne suki, które zamiast siedzieć z dziećmi wolą po godzinach zostawać w pracy i robić karierę. Która z nich jest gorsza? Do której grupy należysz?

Ciężkie pytanie. Bo w życiu nic nie jest czarne, ani białe. Pomiędzy bielą a czernią jest mnóstwo odcieni szarości, które znacząco się od siebie różnią. Cóż, najczęściej ich nie zauważamy, bo dużo łatwiej jest widzieć tylko dwie barwy. I tak jest też z tymi matkami – jeśli zdecydowałyśmy się zostać w domu i na jakiś czas przerwać karierę, stajemy się kurami domowymi bez ambicji, które zadowalają się gotowaniem i sprzątaniem, a w ramach rozrywki pielą grządki. Jeśli zdecydowałyśmy się nie przerywać kariery i zaraz po urodzeniu dziecka wracamy do pracy, stajemy się wyrodnymi matkami, dla których dziecko jest miłym dodatkiem, ale nie priorytetem. Takimi, które siedzą po godzinach za biurkiem, a dzieckiem opiekuje się opiekunka.

Kury domowe zarzucają matkom karierowiczkom, że zaniedbują dzieci, że pracę stawiają na pierwszym miejscu, że nie potrafią stworzyć domowego ogniska. Uważają, że dzieci nie są dla nich tak ważne, jak inne zajęcia, bo nie poświęcają im większości swojego czasu. Zapominają czasem, że ilość nie idzie w parze z jakością – można być z dzieckiem cały dzień, a poświęcać mu mało czasu, a można być 3 godziny i poświęcić mu 100 proc. czasu.

Karierowiczki zarzucają kurom domowym, że te nie mają ambicji, wywyższają się, że są lepszymi mamami, że nie potrafią sobie zorganizować dnia i połączyć pracy z domem. Że nigdy nie odniosą sukcesu. Ale czy w ich wypadku sukcesem jest spędzanie z małym dzieckiem dwóch godzin dziennie? Uważają, że kury domowe nic nie robią przez cały dzień tylko siedzą i bawią się z dziećmi. Zapominają przy tym, ile tej pracy w domu jest, choć same przyznają, że sobie z nią nie radzą i zatrudniają osoby do pomocy, czyli sprzątaczki, kucharki, ogrodnika i opiekunki do dzieci.

Który rodzaj matek jest gorszy?

Powiem Wam.

Najgorsze są te matki, które wtrącają się, (nie one wpieprzają się!), w życie innych matek i krytykują ich wybory. Dlaczego? Ponieważ są mądrzejsze, lepsze, bardziej doświadczone i wiedzą lepiej. Nie wiedzą tylko, że takim zachowaniem wygrywają konkurs na bycie najgorszym rodzajem matek na świecie. Bo można skomentować, ale trzeba uszanować. Bo to jest ICH wybór.