„Miłość jak sraczka przychodzi znienacka” Na pewno?

Jak mama szuka męża córce

Idziesz przez miasto, łamie Ci się obcas i kiedy masz już wpaść pod przejeżdżający samochód zjawia się on – książę z bajki, który ratuje Cię z opresji. Jedno spojrzenie, jeden gest. Miłość. Wymieniacie się numerami telefonów i umawiacie na randkę. Wracasz do domu z uśmiechem od ucha do ucha i dziękujesz losowi, za taki przypadkowy prezent. Ale zaraz, zaraz! Czy to był przypadek? A może podziękowania należą się nie losowi, a… mamie?

Znacie to przysłowie – „Bóg nie mógł być wszędzie, dlatego wymyślił matkę”? No właśnie. Oglądałam ostatnio masterchefa, odcinek w którym do uczestników przyjechali ich bliscy. Jedna z mam, przeurocza, mówiła na wizji o idealnym partnerze dla swojej córki. Wymieniała cechy, jakimi powinien się wyróżniać, ku coraz większej niezręczności córki. Zwieńczeniem były słowa – miłość nie sraczka, przychodzi znienacka. I wtedy mnie olśniło! Do czego jest zdolna mama szukająca męża córce?

Jeśli dobijasz do 30tki, nie masz męża ani chłopaka i dumnie nazywasz się singielką, jesteś na straconej pozycji. Dla własnej mamy jesteś starą panną, która nie potrafi znaleźć sobie faceta. Do tego na tyle nieudolną, że mama musi Ci pomóc. Z miłości do Ciebie i z obawy o to, że zostaniesz sama, a wszystkie najlepsze partie będą już zaklepane, postanawia Ci pomóc. I znaleźć Ci faceta. Mamy to przebiegłe istoty, a jeśli chodzi o dzieci, nie cofną się przed niczym. Dlatego miej się na baczności, bo mama czuwa!

W jaki sposób mama szuka męża córce?

  • Pyta znajomych, czy nie znają jakiegoś przystojnego, mądrego i bogatego (kolejność dowolna) mężczyzny dla jej córki,
  • Zachwala córkę w towarzystwie – rozmawiasz z kolegą, podchodzi Twoja mama i chwali Cię pod niebiosa, jak dobrze gotujesz, jaka jesteś zaradna i mądra,
  • Aranżuje spotkanie – znajduje Ci kawalera, opłaca go, żeby się z Tobą spotkał,
  • Wysyła Twoje ogłoszenie na portal randkowy – podszywa się pod Ciebie i szuka ideału,
  • Wysyła ogłoszenie, że szuka męża dla córki – to już hardcore,
  • Wysyła ogłoszenie do radia lokalnego – radia, którego słuchają Twoi znajomi, bez komentarza,
  • Idzie do programu telewizyjnego – wyobrażasz sobie mamę w „Rozmowach w toku”, która zachwala Cię jak najnowszy rodzaj pralki z suszarką?
  • Wystawia ogłoszenie na portalu ogłoszeniowym – nie, to nie żart. Między sprzedam pralkę, a kupię lokówkę, znajdują się – szukam męża dla córki.

Które sytuacje powinny wzbudzić Twoją czujność?

Poznajesz go na imprezie – podchodzi do Ciebie na spotkaniu towarzyskim. Śmiało zagaduje, jakby wiedział, że akurat z nikim się nie spotykasz. Kojarzysz film „A właśnie, że tak?”. Ta mama nie cofnie się przed niczym, żeby uszczęśliwić swoją córeczkę.

Mama akceptuje go w momencie, kiedy o nim opowiadasz – poznałaś świetnego faceta, więc biegniesz do mamy, żeby się pochwalić. Ona przytakuje, cieszy się, nie ma żadnych zastrzeżeń. Nie, nie dlatego, że ufa, że dobrze wybrałaś – to się nie zdarza. Może to ona go na Ciebie nasłała?

Zaprasza go na rozmowę, podczas której się śmieją – przedstawiasz mężczyznę domownikom, a mama zaprasza go na krótką rozmowę do kuchni. Co jakiś czas zerkają na Ciebie i uroczo się śmieją. Gratulują sobie dobrze wykonanego planu?

Mama dzwoni do Twojego nowego faceta – ucinają sobie rozmowy telefoniczne, dzwonią do siebie nie tylko z życzeniami świątecznymi, ale i bez okazji.Po co?

On wie, jaki lubisz smak lodów, jakie kwiaty Ci się podobają itp. – tu musiał być ktoś trzeci. Mama?

Nie jest zdziwiony, kiedy widzi Cię rano bez makijażu – to prawdziwy test dla faceta. Zdał go na 5 z plusem? Nie, to nie jest miłość. On Cię widział już taką na zdjęciu. Mama mu pokazała.

Sytuacje mocno podejrzane. Mogą świadczyć o spisku mamy, ale i o… szczerej sympatii do Twojego partnera. Nie śmiałabym twierdzić, że mama zwyczajnie się cieszy, że sobie kogoś znalazłaś. I że nie zostaniesz starą panną. Uff!

A żeby nie było, że tylko matki kombinują, macie tu dowód na to, że dobry ojciec też ma łeb na karku i nie ucieknie się przed niczym, żeby tylko ożenić syna. I to dobrze ożenić!

Mówi ojciec do syna: 
– Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę! 
– Ale tato… sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę… kto to jest? 
– To córka Kulczyka! 
– Suuuper! Trzeba było tak od razu! 
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę: 
– Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki! 
– Wie Pan… ale ja nie szukam męża dla mojej córki… 
– Ależ to wiceprezes Orlenu. 
– Cudownie! To zmienia postać rzeczy! 
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu: 
– Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną – mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie. 
– No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę. 
– Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka! 
– Ooo! Chyba, że tak!