Czytanie. Tania rozrywka dla inteligentnych ludzi

Nie czytam książek, nie mam czasu na takie durnoty. Będę na emeryturze, nie będę miała co robić, to wtedy może poczytam. Póki co, mam lepsze rzeczy do roboty. Powiem Ci coś jeszcze – kontynuuje W. – dawno nie widziałam niczego wartego uwagi. A jak mam akurat chwilę wolnego, to wolę pooglądać coś w telewizji. Czytanie to nuda, taka tania rozrywka dla „inteligentnych” ludzi. Po co więc czytać?

Po co czyta się książki? No właśnie, po co? Czy czytanie książek jest modne, a może ktoś kto często je czyta jest zwyczajnym nudziarzem? Czy warto poświęcać czasu na czytanie lekkich, mało wartościowych książek napisanych przez przypadkowych pisarzy? Oczywiście, że warto.

Czytam dużo. Czytam, bo lubię. Co czytam? Pomijając książki branżowe i poradniki, czytam głównie powieści, a dokładniej – romantyczne, mam całą kolekcję książek Sparksa, co wiele wyjaśnia. Ostatnio obiecałam sobie, że jeszcze raz przeczytam wszystkie szkolne lektury – bez przymusu. Jeszcze nie podjęłam tego wyzwania, ale już skompletowałam biblioteczkę, co jest dobrym punktem do rozpoczęcia eksperymentu. A przepraszam! Przeczytałam niedawno całą Biblię, od A do Z, co może być dobrym początkiem do przejścia wszystkich dzieł ze starożytności. Książki czytamy Kacperkowi od kiedy się urodził. Bardzo lubi słuchać. Ma swoje ulubione, które recytuje z pamięci.

Czy ludzie czytają? Tak, patrząc po moich znajomych mogę stwierdzić, że wcale nie widać tendencji odkładania książek na rzecz telewizji. Część przerzuciła się na eBooki, ale to przecież wciąż książki. Ja nie wyobrażam sobie takiej opcji, choć wizja zabrania na wakacje małego czytnika zamiast kilograma książek jest bardzo obiecująca i przekonująca.

karo_13

Na facebooku powstają różne grupy skupiające ludzi lubiących czytać. Kojarzycie „Nie czytasz? Nie idę z Tobą do łóżka”? lub wydarzenia „Przeczytam 52 książki w 2016 roku”? Grupy te zbierają kilkaset tysięcy członków. To dużo. Dyskutują, polecają sobie książki, wzajemnie motywują. I czytają. A może znacie akcję bookcrossing? Zostawia się przeczytaną książkę w miejscu publicznym, aby ktoś także ją przeczytał, a następnie odłożył. I tak w kółko. I to też funkcjonuje. Czyli ludzie czytają.

A czy warto czytać? Tak, każdą książkę. No dobra, mam na koncie kilka pozycji, przez które nie przebrnęłam mimo chęci, ogromnych chęci, nawet obiecanie samemu sobie nagrody nie skutkowało. Ale to są wyjątki.

Co nam daje czytanie książek? Same korzyści!

  • Pobudza wyobraźnie i rozwija kreatywność – książki dają niesamowitą możliwość przeniesienia się w inny, magiczny świat, pobudzają do pracy wyobraźnie, zwłaszcza książki fantastyczne i te dla dzieci,
  • Wzbogaca słownictwo – nie tylko u małych dzieci, ale i u dorosłych. Mój syn bardzo szybko zaczął mówić pełnymi zdaniami. Używa naprawdę trudnych wyrazów, co jest z pewnością zasługą częstego czytania,
  • Popełniamy mniej błędów ortograficznych – tak, czytanie to wzrokowe zapamiętywanie. Im więcej czytamy, tym lepiej oswajamy się z trudnymi wyrazami i popełniamy mniej błędów podczas pisania,
  • Dostarcza informacji o świecie – z książek dowiadujemy się mnóstwo rzeczy, zarówno o geografii, historii czy kulturze i zwyczajach innych,
  • Rozwija umiejętności pisarskie – marzy Ci się pisanie książek? Najłatwiej zacząć od czytania,
  • Pozwala się zrelaksować i odstresować – czytanie książek sprawia, że się uspokajamy, odcinamy od problemów. Tak przynajmniej działa na mnie,
  • Ćwiczy umysł – zapamiętywanie wydarzeń, wyobrażanie sobie scen, rozwiązywanie zagadek, zastanawianie się, co będzie dalej, kojarzenie faktów. Wszystko to ćwiczy mózg, koncentrację i pamięć,
  • Są pretekstem do rozmowy – przeczytana książka może być fajnym, neutralnym pretekstem do rozmowy w towarzystwie lub z dopiero co poznaną osobą.

Czytam właśnie „Emmę”, Jane Austen. A Wy, co lubicie czytać?

karo_12-2