Czwórki w czwartki #1

Wszystkiego najcudowniejszego dla… mnie! Tak, w zeszłym tygodniu skończyłam 31 lat. Na wspomnienia będzie jeszcze czas, za to dzisiaj wykorzystam ten dzień, jako zapowiedź… NOWEGO! To był zdecydowanie szalony rok, szalone miesiące i tygodnie. A każdy tydzień to wiele nowego! Staram się na bieżąco mówić o wielu rzeczach na Instastories, jednak tutaj na blogu dużo rzeczy umyka… Wiem, bo często mi o tym mówicie. Dlatego pomyślałam o czymś fajnym, czyli o nowym cyklu #czwórki w czwartki. W każdy czwartek opowiem Wam o minionym tygodniu – 4 najważniejsze rzeczy. Opowiem o ludziach, o miejscach, książkach, wyjazdach, o nowościach np. kosmetycznych lub modowych, o jedzeniu i wszystkim tym, co towarzyszy mi na co dzień, a wcześniej o tym nie mówiłam.

JEDEN! Montujemy kuchnię!

Kiedy 7 lat temu wyprowadzaliśmy się z Wrocławia, wprowadziliśmy się do rodzinnego domu. Mamy tutaj wyremontowane całe poddasze. Od początku chciałam mieć tutaj kuchnię. Niestety, nie dało się jej wtedy zrobić. Kilka lat później pomysł wrócił, ale porzuciliśmy go, bo przecież za jakiś czas chcemy się budować. Na początku tego roku rozmawialiśmy z naszym fachowcem, który zapytał… czemu nie zrobimy sobie na górze kuchni, a biegamy kilkanaście schodów w dół po każdą rzecz. Po kolejnych oględzinach okazało się, że montaż kuchni to… kilka godzin roboty. I zdecydowaliśmy się! Wczoraj przyjechały meble, wstawiliśmy sprzęty i czekamy jeszcze na jeden blat. Będzie kuchnia w salonie! Dostaję od Was mnóstwo pytań na temat kuchni, małej kuchni na poddaszu – jak wszystko zrobimy, przygotuję dla Was specjalny wpis na ten temat. Postaram się także przygotować zestawienie cenowe – sama tego szukałam, kiedy zaczynaliśmy. I nie znalazłam. Właśnie piszę ten post i patrzę sobie na wyspę kuchenną – kurcze, ale to pięknie wygląda!

29196666_1434649026645788_4643731383603167232_o

DWA! Podnosimy świadomość na temat chorób tarczycy

Kampania „Tarczyca – otocz ją opieką” to coś, co wspieram całym sercem. Codziennie dostaję od Was wiadomości, że poszliście się przebadać po moich tekstach – to świetne uczucie, kiedy czyta się coś takiego. Dlatego jestem tak podekscytowana tą kampanią. Już za dwa dni w ramach kampanii odbędzie się spotkanie w Poznaniu, w szpitalu Św. Wojciecha pt. „Współczesne trendy w diagnostyce i leczeniu wola guzkowatego oraz nowotworów tarczycy, ze szczególnym uwzględnieniem leczenia operacyjnego”. Warsztaty są bezpłatne, ale wcześniej należy się zarejestrować na stronie www.szpitalswwojciecha.pl.

A jeśli chodzi o koszulki? Tak, dostałam kilkadziesiąt pytań o nie! Jak tylko się dowiem więcej, dam Wam znać 🙂

3

TRZY! Flos-lek, czyli cudowny żel pod oczy

Jakiś czas temu zrobił mi się pod okiem jęczmień. Lata nie miałam takiego problemu. Poszłam do apteki i zapytałam, czy Pan poleciłby mi coś. Poprosiłam o coś ze świetlikiem, bo pamiętam, że dawno temu stosowałam okłady z takiej herbaty. Pan podał mi coś, co miało mi pomóc. Niestety, na jęczmień chyba nie poskutkowało, ale za to stało się moim towarzyszem, z którym szybko się nie rozstanę. Żel, który sprzedał mi Pan w aptece to absolutnie genialny specyfik na zmęczone oczy. Używam go bardzo często – spędzam dużo czasu przed komputerem, a ten specyfik fantastycznie łagodzi objawy zmęczenia. W składzie ma luteinę oraz świetlik lekarski. Nie używam kremów pod oczy, stosuję tylko ten żel. Nakłada się go na górną powiekę i pod oczy. Co więcej, producent zapewnia, że żel uelastycznia skórę wokół oczu. Dla mnie ten produkt to odkrycie ostatnich tygodni. I zapomniałam o najważniejszym – cena! 8 zł.

IMG_2558

CZTERY! Ruszamy z Akademią Orsay!

Pamiętacie, jak kilkanaście dni temu pisałam Wam o moim wyjeździe do Krakowa i o filmach, jakie kręciliśmy dla Orsay? Mogę Wam już wszystko powiedzieć – ruszamy z Akademią Orsay, czyli miejscem ciekawych inspiracji, lekcji mody i porad cudownej stylistki Goshy Kusper. Dzisiaj ruszyła grupa na facebooku pod nazwą KLUB MODNYCH KOBIET, której jestem moderatorką, a już jutro ruszamy z Akademią. To była niesamowita przygoda – mam nadzieję, że będziecie razem ze mną! TUTAJ znajdziecie link do strony Akademii – mogę też zdradzić, że ORSAY przygotował wyjątkowe niespodzianki z tej okazji, w tym genialny konkurs, w którym sama chętnie wzięłabym udział. Już się nie mogę doczekać efektów!

29196289_1471909042918769_7246368113418043392_n

fot. P. Wyląg, ORSAY

Dajcie znać, co myślicie o tym cyklu? Początkowo miał być piątkowy, ale to jeszcze kwestia umowna 🙂 A co u Was? Jakie są Wasze odkrycia i sukcesy zeszłego tygodnia? 

POZDRAWIAM!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, UDOSTĘPNIJ go proszę
– skoro podoba się Tobie, może spodoba się też Twoim znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co się u nas dzieje – na FACEBOOKU codziennie rozdaje mnóstwo dobrej energii i humoru! Dołącz do nas – pijemy kawę, śmiejemy się,
dyskutujemy, rozwiązujemy problemy, wzruszamy się!

Jeśli chcesz się pośmiać, zmotywować i przekonać, że pyszne jedzenie pachnie nawet przez ekran – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE! Czekają tutaj na Ciebie nie tylko piękne zdjęcia, ale i życiowe historie na Instastories!
Czekam na Ciebie!