5 idealnych prezentów poniżej 100 zł dla kogoś… o kim zapomniałaś. Bo nie pamiętałaś, prawda?

Od września intensywnie myślę o prezentach świątecznych. Uwielbiam dawać prezenty, dlatego też staram się zawsze, żeby były trafione. Na spokojnie robię listę, a potem szukam tego, co zapisałam. I tak, nie zawsze są to rzeczy praktyczne – raczej kupuje coś, co ktoś by sobie tego nie kupił, ale wiem, że bardzo by chciał. Prezent ma przede wszystkim cieszyć, prawda? Innym plusem tak szybkich prezentów jest to, że… nie wydaje jednorazowo aż tylu pieniędzy! Bo prezenty nie musza być drogie – mają dawać radość, to ich główna funkcja. I kiedy tak kilka lat temu kupowałam rzeczy, w pewnym momencie mnie olśniło. I choć początkowo uznałam się za egoistkę, teraz tak nie uważam. I… każdego roku kupuje prezent, komuś wyjątkowemu dla mnie. Wiesz komu? Sobie.

Nagradzam sama siebie z okazji świąt. Jakiś czas temu nauczyłam się nagradzać siebie za większe i mniejsze sukcesy – i święta są doskonałym momentem, żeby sprawić sobie niespodziankę. Często jest to drobiazg, ale taki, który daje mi mnóstwo radości! I nie ukrywam, że najczęściej są to… książki! Mała rzecz, a daje mnóstwo radości. A Ty? Pamiętasz o sobie w czasie świąt?

Przygotowałam dla Ciebie pięć rzeczy, które warto sobie sprawić z okazji świąt – sama zdecyduj, co jest Ci najbliższe. To wszystko kosztuje mniej niż 100 zł – wiem, jakie spustoszenie w portfelu przynoszą święta 🙂 Moje propozycje potraktuj jako inspirację – w końcu sama wiesz, czego najbardziej Ci potrzeba, co sprawi, że uśmiechniesz się do ucha do ucha. Bo kto, jak kto – ale Ty doskonale wiesz, co chciałabyś znaleźć pod choinką, prawda? I obiecaj mi, że w te święta nie tylko dasz się rozpieścić innym, ale przede wszystkim rozpieścisz się sama – bo na to zasługujesz! I to nie tylko od święta!

Kasia Nowosielska „Droga do szczęśliwego związku”

Czy zdarzyło Ci się patrzeć na szczęśliwe pary i zastanawiać się, jak im się to udaje? Mają dzieci, problemy, lepsze i gorsze chwile, a mimo to widać, że się kochają? Niestety, w życiu nie jest tak, że wraz ze ślubem zaczyna się bajka – powiedziałabym wręcz, że wraz ze ślubem bajka się kończy, a zaczyna praca. Każdy z nas jest inny, ma inną pracę, otoczenie, zmienia się przez lata – zmienia się też relacja, nad którą trzeba pracować. Nie lubię poradników – lubię za to fajne książki, o życiu. I taka jest właśnie książka Kasi Nowosielskiej „Droga do szczęśliwego związku”. Przeczytałam jednym tchem, bo poglądy Kasi są mi bardzo bliskie – i Tobie polecam z całego serca. Praca nad związkiem to inwestycja. I nie są to filozofie wyssane z palca – Kasia jest mediatorem rodzinnym, na co dzień pomaga parom zmagającym się z różnymi kryzysami. Kasię szczerze uwielbiam, jej miejsce w sieci i tę książkę – to moje odkrycie tego roku! Bo choć czasem zadaje niewygodne pytania w książce, musisz się z nimi skonfrontować i zobaczysz, że nie tylko trzeba wymagać od partnera, ale i od siebie. Ale spokojnie, Kasia podpowiada, jak to zrobić. Zaufaj mi.

Koszt: 59 zł. 

Anna Makowska „Żywność dla dzieci”

To książka, która idealnie sprawdzi się dla wszystkich, którzy mają w swoim otoczeniu małe dzieci – nieważne, czy jesteś mamą, babcią, ciocią czy nianią. Wiedzy nigdy na mało, zwłaszcza w tak delikatnym temacie, jakim jest żywienie dzieci – a uwierz mi, błędów popełniamy mnóstwo! I tak, każdy je popełnia, ale każdy może też przestać to robić – Ania świetnie opisuje rynek produktów dla dzieci, analizuje składy i podpowiada, na co zwrócić uwagę podczas zakupów. Fantastyczne jest to, że rozdziały uwzględniają wiek dziecka – czy to nie idealne rozwiązanie? I jeszcze jedno – podsumowania rozdziałów, czyli wszystko co ważne, w pigułce. Ja książkę przeczytałam jeszcze w szpitalu, później podrzuciłam mamie – dam jeszcze teściowej. Słuchajcie, warto się edukować w tak ważnych kwestiach, a wiedza tutaj jest tak podana, że sama wchodzi do głowy!

Koszt: ok 74 zł (teraz po 56 zł)

Lirene Natura

Wiem, jak trudno wybrać się do SPA. Ba, nawet do kosmetyczki wybrać się z małym dzieckiem na stanie to zadanie dla wprawionego logistyka. No i druga ważna kwestia – mając małe dziecko uważam bardzo na składy kosmetyków. W końcu maluszka się cały czas tuli, a delikatna skórka narażona jest na alergie, zapach może też dziecku przeszkadzać, drażnić je. I tak zostało mi po Kacperku – nie lubię kosmetyków o intensywnych, drażniących zapachach. Jestem po kursie kosmetycznym, więc duża uwagę przywiązuje dk jakości kosmetyków. Na całe szczęście w dzisiejszych czasach mamy z czego wybierać! I tak np. możesz sobie zrobić domowe SPA z kosmetykami Lirene – naturale składy, nietestowane na zwierzętach, delikatne zapachy. I co ważne – za każde zdjęcie na Instagramie z hasztagiem #lirenenatura, Lirene przekazuje złotówkę dla fundacji Łąka, na zasadzenie łąki miejskiej! Robisz coś fajnego dla swojej skóry i… otoczenia 🙂 bo z naturą nam do twarzy, prawda?

Koszt: 15-30 zł 

Mamaginekolog, segregatory medyczne

Zawsze powtarzam, że kiedy jest się zdrowym, można wszystko! I to nie jest puste zdanie, ale prawda, najprawdziwsza. Na blogu często namawiam Was do badań profilaktycznych – jeśli nie macie czasu na nie przez rok, zróbcie sobie prezent świąteczny i idźcie chociaż na badanie krwi. Wiem, że wiele z Was po prostu nie wiem, od czego zacząć, o jakie badania poprosić lekarza, co zrobić we własnym zakresie. Dlatego z całego serducha polecam Wam strażnika kwestii medycznych, żebyście zawsze wiedziały, kiedy i na jakie badania pójść i wszystkie dokumenty mieć w jednym miejscu. Segregator medyczny mamy ginekolog to coś, co warto sobie sprezentować – bo naprawdę badając się regularnie, będąc zdrowym można wszystko.

Koszt: od 49 zł.

Ania Dydzik, Nieperfekcyjny zbiór ratunkowy

Ja też mam mało czasu na relaks, a umówmy się – bez odpoczynku nie da się wydajnie pracować. Trzeba się zregenerować. A najlepiej zrelaksować. Jakiś czas temu wyczytałam, że przynajmniej godzinę przed snem należy się wyciszyć i zrezygnować z gadania TV, korzystania z mediów społecznościowych i wszystkiego, co nas rozprasza. I tak codziennie przed snem sięgam po książkę. Fakt, zamiast się wyciszyć, chichram pod kołdrą ze śmiechu. Ale czy to nie jest idealny relaks przed snem? Książka nie tylko dla mam!

Koszt: ebook 44 zł, książka papierowa 49 zł.

A Ty, co sobie podarujesz? ❤️