Mały Teatrzyk – kreatywna zabawa dla dzieci i rodziców

Mały Teatrzyk – kreatywna zabawa dla dzieci i rodziców

Wyobraźcie sobie pięknie ilustrowaną bajkę, z bohaterami i… niekończącą się możliwością początków i zakończeń. Książkę, która przykuwa wzrok od pierwszych stron, bo obrazki są bardzo starannie namalowane i mają w sobie jakąś magię. Wyobraźcie sobie ciekawą książkę, która… nie ma treści. Mały Teatrzyk, o którym opowiadam, to niesamowita książka, w której treść wymyśla dziecko wraz z rodzicem.

Mamy tutaj 27 pięknie ilustrowanych kart, które tworzą ciekawą historię przenosząc dziecko w magiczny świat. Strona po stronie poznajemy bohatera i wymyślamy historię! Kiedy mój syn był mały, bardzo często tak bawiliśmy się – nawet dzisiaj, kiedy ma 5 lat ten teatrzyk nas zauroczył. Całość nawiązuje do tradycji japońskiego teatru Kamishibai. Co więcej, na odwrocie kart znajdziecie miejsca do kreatywnych zadań! Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę dla dziecka i dla rodzica! Więcej o Małym Teatrzyku poczytacie TUTAJ.

IMG_0941

Ta książka, a raczej picturebook, jest naprawdę wyjątkowa. Wcześniej spotykałam się z kartami do tworzenia krótkich opowieści składających się maksymalnie z czterech kart. Wiecie, że uwielbiam takie kreatywne zabawy z dzieckiem, więc nie zdziwi Was, że postanowiłam podpytać o Teatrzyk Annę Trzpil-Zagórską, która jest wydawcą bajki, o jego magiczny, księżycowy świat!

Aniu, w czasach kiedy prześcigamy się w kupowaniu dzieciom coraz droższych zabawek zapominamy, że maluch potrzebuje przede wszystkim uwagi z naszej strony i czasu. Mały Teatrzyk zdaje się być doskonałą alternatywą, ponieważ to propozycja wspólnej zabawy dla dziecka i rodzica, prawda? 
To, że Mały Teatrzyk sprzyja wspólnemu spędzaniu czasu w rodzinnym gronie, to chyba najważniejsza jego cecha. Sami nie mamy jeszcze dzieci, ale pracując z nimi podczas warsztatów i spektakli, widzimy jak ważne jest dla dzieci to, że poświęcamy im uwagę, rozmawiamy, wspólnie bawimy się i tworzymy. Projektując prototyp teatrzyku rok temu przez cały czas myśleliśmy o tym jak będzie sprawdzał się gdy używać go będzie dziecko + rodzic, opiekun, lub kilkoro dzieci z rodzicami. Choć „okienko” w Małym Teatrzyku jest niewielkie to wciąż wystarczająco duże by zaglądać w nie mogło kilka osób przytulonych do siebie na kanapie, lub siedzących przy rodzinnym stole.
Co więcej Mały Teatrzyk i ta nietypowa forma czytania/opowiadania aktywizuje jego użytkowników. W pierwszej wydanej przez nas książce opowiadającej znaną baśń pt. „Jaś i Małgosia” na odwrotach kart jest tekst – więc można go po prostu czytać, a dodawanie czegoś od siebie, odgrywanie po swojemu tego małego spektaklu jest wartością dodaną przez rodziców lub dzieci. Nasza nowa bajka pt. „Księżyc” poprzez brak tekstu od razu zaprasza oglądających ją dorosłych oraz dzieci do snucia własnych opowieści na podstawie ilustracji. Jest to bardzo rozwijająca forma aktywności, dzieci mają fantastyczne pomysły, uwielbiają wymyślać historie, tworzyć swoje własne światy, nazywać bohaterów i opisywać ich perypetie, często zaskakujące i zabawne, odwołujące się do ich własnych przeżyć i aktualnych zainteresowań. Z tego powodu właśnie „Księżyc” jest świetną okazją by dać upust dziecięcej wyobraźni, a dla rodziców wyzwaniem do fantazjowania razem z maluchami.

Taka forma picturebooka jest równie ciekawa, co książka. A już z pewnością bardziej pobudza wyobraźnię i zmusza do kreatywności.Jak zacząć zabawę z Małym Teatrzykiem i co sprawia, że dzieci chętnie wchodzą w tę formę zabawy?
Tak jak już wspomniałam nasza pierwsza książka posiada tekst – dziecko trzyma więc w rękach tekturowy teatrzyk i podaje ilustrowane karty rodzicowi, którzy czyta kolejne fragmenty opowieści. Ilustracja do tego, co rodzic czyta znajduje się w okienku teatrzyku – czyli dziecko słucha historii i ogląda w tym samym czasie ilustrację której ów fragment dotyczy. Z „Księżycem” jest inaczej, gdyż nie ma tu tekstu. My wykorzystujemy tą historię obrazkową autorstwa Dobrusi Rurańskiej również podczas warsztatów z dziećmi. Proponujemy wspólne opowiedzenie tej księżycowej historii a dzieci chętnie biorą w tym udział. Rozpoczynamy od wymyślania imion bohaterom których widać na pierwszej karcie, zastanawiamy się gdzie akcja historii się toczy, dlaczego stworek wpatruje się w księżyc, o czym marzy…. Zadaję dzieciom pytania dzięki którym wspólnie analizujemy zmieniającą się fabułę, obserwujemy to co dzieje się na kolejnych ilustracjach – i tak właśnie historia ta się toczy. Dzieci czują, że współtworzą z nami ten spektakl, że są częścią opowieści. Chętnie wymyślają alternatywne zakończenia, interpretują w różny sposób miny bohaterów, ale też zwracają uwagę na wątki poboczne historii, czyli scenki rodzajowe rozgrywające się między robaczkami, ślimakami. Bogate ilustracje „Księżyca” doskonale wciągają dzieci w ten magiczny świat. Maluchy lubią jak na ilustracjach dużo się dzieje więc z „Księżycem” na pewno nie grozi im nuda.

Zabawa z Małym Teatrzykiem przeznaczona jest dla dzieci powyżej drugiego roku życia, ale jak dla mnie, można próbować tej formy zabawy z młodszymi maluchami. Ten Teatrzyk to nie tylko twórcza zabawa, ale i edukacja, nauka wrażliwości, rozpoznawanie emocji i nauka mowy!
Oczywiście! My uznaliśmy, że dwulatek będzie już potrafił samodzielnie przekładać karty w tekturowym pudełku i z technicznej strony będzie gotowy na to, by razem z rodzicem odgrywać pierwsze małe spektakle. Młodsze dzieci jednak równie dobrze można zainteresować kolorowymi ilustracjami i bawić się z nimi w wyszukiwanie na obrazkach „Księżyca” robaczków i roślin, nazywanie kolorów, itd. Starsze dzieci będą już razem z rodzicami snuły opowieść o Stworku i jego pragnieniach uzupełniając własne pomysły rysunkami tworzonymi na odwrotach ilustrowanych kart. Dzieci w wieku 7-10 lat mogą z kolei rewersy ilustracji wykorzystać na zapisanie własnej interpretacji wydarzeń, a może stworzą własne alternatywne zakończenie tej historii? Co do „Jasia i Małgosi” zgodzę się, że historia ta zainteresuje raczej młodszą „publiczność” – jednak przy „Księżycu” nie boję się stwierdzenia, że jest to picturebook dedykowany dla dzieci w każdym wieku.

Warto uczyć dzieci od maleńkości, że są w stanie spełniać swoje marzenia?
Pewnie, że tak! Ważna w księżycowej historii jest też myśl, że nie zawsze to, co wydaje nam się celem naszych dążeń jest najważniejsze. Bardzo wartościowa okazuje się często sama droga, wysiłek, który podejmujemy. I choć nie zawsze się udaje, bo mierzymy wysoko a jednak ciężko jest nam dotrzeć na ten „księżyc”, to jednak po drodze może wydarzyć się wiele innych ważnych rzeczy, które sprawią, że zamiast smucić się tym, co się nie udało możemy cieszyć się z tego, co dostaliśmy tak po prostu, przy okazji.
Mądrości zawarte w baśniach, bajkach, legendach są świetnym sposobem na naukę. Baśniowa historia może stać się pretekstem do ważnych rozmów, zadawania pytań i wspólnego szukania odpowiedzi. Życzymy wszystkim rodzicom wielu wartościowych historii, dzięki którym razem z dziećmi będą odkrywać świat. Szalenie uszczęśliwia nas myśl, że nasze Małe Teatrzyki i ilustrowane historie jakie wydajemy, mają szansę również spełniać to zadanie!

Dziękuję Aniu za rozmowę!

IMG_0926

IMG_0919

IMG_0920

IMG_0921

IMG_0922

IMG_0923

IMG_0927

IMG_0940

IMG_0944

IMG_0946

„Mały Teatrzyk: Księżyc” autorka: Dobrusia Rurańska wydawnictwo: Mały Teatr Ilustracji Wydanie Pierwsze, 2017

 

POZDRAWIAM!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, UDOSTĘPNIJ go proszę
– skoro podoba się Tobie, może spodoba się też Twoim znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co się u nas dzieje – na FACEBOOKU codziennie rozdaje mnóstwo dobrej energii i humoru! Dołącz do nas – pijemy kawę, śmiejemy się,
dyskutujemy, rozwiązujemy problemy, wzruszamy się!

Jeśli chcesz się pośmiać, zmotywować i przekonać, że pyszne jedzenie pachnie nawet przez ekran – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE! Czekają tutaj na Ciebie nie tylko piękne zdjęcia, ale i życiowe historie na Instastories!
Czekam na Ciebie!