Grosz do grosza…

…kilka sposobów na skuteczne oszczędzanie

Oszczędności. Warto mieć je na czarną godzinę, ale nie tylko. Dzięki oszczędnościom możemy sobie pozwolić na coś, co nam się od dawna marzy. Mówi się, że oszczędzać mogą tylko bogaci, bo mają z czego… A to nie prawda! Podrzucam Wam kilka fajnych propozycji na oszczędzanie pieniędzy np. na wakacje.

Oszczędzanie to ciężki temat. Sama kilka razy próbowałam i średnio mi to wychodziło. Ale w końcu się udało i jeden ze sposobów, jaki przedstawiam poniżej praktykuję od kilku lat. Jeśli nadal macie problem z odkładaniem pieniędzy, zapraszam do lektury. Czy warto oszczędzać? Warto, bo naraz okazuje się, że kupujemy wiele niepotrzebnych rzeczy i tym samym wyrzucamy pieniądze w błoto. A jeśli czegoś sobie odmówimy to i tak pieniądze zostaną „gdzieś po drodze” wydane. Inaczej jest w przypadku kiedy realnie je ODŁOŻYMY.

Znacie tę historię? Swego czasu krążyła w Internecie.

„Palisz?
– Tak.
– Ile paczek dziennie?
– Trzy.
– Ile kosztuje jedna?
– 12 zł
– Od dawna palisz?
– Od 20 lat.
– Uśredniając wydajesz 36 zł dziennie na papierosy, co daje 13140 zł rocznie. W ciągu ostatnich 20 lat wypaliłeś 262 800 zł. Nawet biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś papierosy były tańsze, nie uwzględniamy przecież kosztów inflacji, itp. Możemy więc założyć, że to faktycznie przybliżone wydatki?
– Zgadza się.
– Czy wiesz, że gdybyś odkładał te pieniądze w banku na oprocentowanym rachunku oszczędnościowym mógłbyś kupić sobie za to nowiutkie Porsche?
– A Ty palisz?
– Nie.
– To gdzie twoje Porsche?”

No właśnie. Nie odkładamy realnie pieniędzy, więc ich tak naprawdę nie mamy. Nie ukrywam, że inspiracją do tego tekstu był wpis mojego serdecznego kolegi Grzesia na facebooku. Wymyślił (nie pierwszy raz) świetną akcję! I tu pozwolę sobie częściowo zacytować wpis Grzesia:

Zaczynamy palić papierosy!!! Oj tak!

Średnio cena paczki papierosów kosztuje 13 PLN.
Zakładam, że zwykły palacz, spala 1 paczkę na dwa dni.

Idea jest taka, aby co drugi dzień, wrzucać do skarbonki/robić przelew na rachunek oszczędnościowy 13 PLN. Do końca wiosny jest 71 dni, co daje nam oszczędności wysokości 460 PLN”

Grzesiu proponował, aby zaoszczędzone pieniądze zainwestować lub przeznaczyć na dowolnie wybrany przez siebie cel. Jak podkreślał – na cokolwiek wydamy pieniądze to i tak jesteśmy wygrani. Wygrywa nasze zdrowie i silna wola, w końcu rzucić palenie nie jest łatwo.

Ta akcja pokazała, że realne odkładanie pieniędzy jest świetną sprawą. WIDZIMY ile tych pieniędzy zostaje w naszym portfelu.

A oto cztery sposoby na odłożenie gotówki:

  1. Odkładanie każdej złotówki do skarbonki – praktykowałam, jak byłam nieco młodsza. Znam jednak osoby, które do teraz każdą złotówkę wrzucają do specjalnego słoika czy skarbonki. Kończą zabawę, kiedy pojemnik jest pełny… i zaczynają od nowa!
  1. Rzucenie palenia/słodyczy/chipsów – pieniądze, jakie zostają w naszym portfelu koniecznie powinny trafić do specjalnego pojemnika, najlepiej takiego, którego nie da się otworzyć przed zapełnieniem i koniecznie przezroczystego 🙂 Za każdym razem, kiedy poczujemy „głód” warto zerknąć na pojemniczek. Mówię Wam, od razu przejdzie 🙂 Nie stawiajcie sobie jednak takich wyzwań, którym wiecie, że nie sprostacie. Kiedyś zaproponowałam bliskiej mi osobie, że za każde przekleństwo wrzuca do skarbonki 2 zł. Po dwóch tygodniach zapytała, czy może wykupić abonament… Eksperyment się nie udał, choć chęci były 🙂
  1. 5/10 proc każdej wypłaty – to wyzwanie dla tych, którzy potrafią się pilnować i nie groźne im wydatki na zachcianki. Odkładanie części wypłaty na konto oszczędnościowe zaraz po otrzymaniu przelewu to wyzwanie. Ale pozwala szybko uzbierać potrzebne pieniądze.
  1. Co miesiąc 100 zł do skarbonki – to opcja, z której korzystam już któryś rok z rzędu. Mam specjalną skarbonkę, do której każdego miesiąca wrzucam 100 zł. Zaczynam we wrześniu, a kończę w czerwcu – mam dodatkową extra kasę na wakacje! Tak naprawdę to nie musi być 100 zł, a obojętnie jaka suma. Ważne, żeby odkładać ją co miesiąc.

Odkładanie pieniędzy to trudne zadanie. Ale da się! Poza tym to wciąga! A extra kasa zawsze się przyda! Tylko nie podkradajcie w czasie eksperymentu – oszukujecie wówczas sami siebie, a później jest rozczarowanie. Wiem co mówię, bo sama nieraz podbierałam kasę ze skarbonki na BARDZO, ale to BARDZO ważny i NIEZBĘDNY wydatek. Później jednak musiałam zostawiać w tej skarbonce kartkę, ile pieniędzy sama sobie jestem winna… Nie idźcie tym tropem 🙂

Sposoby na oszczędzanie