Zmora rodziców – odpieluchowanie malucha

Odpieluchowanie. Prawdziwa trauma rodziców. Pierwszy raz próbowaliśmy odpieluchować Kacpra kiedy skończył dwa latka – niestety, w trakcie „procesu” rozchorował się. Wróciliśmy więc do pampersów. I tak minęło kilka miesięcy, aż podjęliśmy drugą próbę. Jak się później okazało – wybraliśmy bardzo dobry moment, bo wszystko przebiegło dość sprawnie. Pomijając pucowanie podłóg, pranie dywanów i mnóstwo zużytych papierowych ręczników – ale byliśmy na to przygotowani.

Zanim wybraliśmy odpowiednią metodę, podpytaliśmy znajomych, jak proces odpieluchowania przebiegał u nich. Oto co nam powiedzieli:

  1. Niech pierze swoje rzeczy – koleżanka powiedziała, że jak synek kolejny zapomniał zawołać, że chce siku, kazała mu wyprać swoje ubrania. Nalała do miski wody, włożyła tam spodnie i majteczki i kazała prać. Efekt był inny niż się spodziewała, ponieważ maluch wrócił do niej i zapytał, czy może wyprać też jej rzeczy.
  1. Nocnik grający – podobno dobry pomysł. U koleżanki było jednak tak – z chwilą, kiedy melodyjka przestała grać, młody przestał siadać na nocnik. I klops.
  1. Niech chodzi w posikanych rzeczach – na szczęście nikt z moich znajomych się na to nie zdecydował. Sama też jestem przeciwniczką takiej metody – łatwo się przeziębić, mogą pojawić się odparzenia. No i śmierdzi w domu!
  1. Poczekaj do lata, będzie sikał na dworze – u jednej znajomej okazało się to skuteczne. Kiedy dziecko było na dworze, nie było problemu. Ten pojawił się w domu, kiedy młody zrobił siku w miejscu, w którym stał.

My zdecydowaliśmy się na jeszcze coś innego. Młody miał 2,5 roku – wytłumaczyliśmy mu, że czas robić siku do toalety lub do nocnika. Zdjęliśmy pampersa, założyliśmy majki. I co godzinę pytaliśmy go, czy chce siku. Minęły trzy dni, zanim zaczął sam wołać – wcześniej informował nas, jak zaczynał sikać. Co ciekawe, z kupą poszło nam dużo szybciej – od razu wołał. Na noc nie zakładaliśmy pampersa, ponieważ młody niemal od początku (tj. od ok. 3 miesiąca życia) nie sikał w nocy. Pilnowaliśmy tylko, żeby przed samym pójściem spać jeszcze raz skorzystał z toalety. Jednak kiedy wyruszaliśmy w długą podróż samochodem, wówczas zakładaliśmy pampersa – ale i tak robiliśmy przerwy na siku. Pampers był w celach bezpieczeństwa 🙂

Niektórzy zarzucali nam, że dość późno zabraliśmy się za odpieluchowanie. My jednak wiedzieliśmy swoje i do dziś uważamy, że wybraliśmy idealny moment.