O co w życiu chodzi?

Kilka dni temu byłam na pogrzebie. Takie wydarzenie zawsze zmusza do refleksji, nie ma osoby, która przeszłaby tutaj obojętnie. Wiecie, osobę, którą żegnaliśmy bardzo lubiłam, znaliśmy się całe życie. Całe moje życie. I kiedy tak rozmyślałam nad tym wszystkim, doszłam do wniosku, że miałam z tą osobą same miłe wspomnienia. Począwszy od tego, jak zawsze witała mnie dobrym słowem, a kończąc na cudownym wspomnieniu z dzieciństwa, kiedy to jako małe dzieci biegaliśmy po podwórku, a Ona przygotowywała nam bułki ze śmietaną i cukrem. Do dzisiaj pamiętam ich smak.

I takie wspomnienia jak ja, ma mnóstwo osób, które Ją znało. I wiecie co, o to chyba chodzi w życiu – żyć tak, żeby po śmierci ludzie mieli związane z Tobą same dobre wspomnienia, żeby im Ciebie brakowało, żeby odgrywać w ich życiu ważną rolę. Żeby być dobrym i przyzwoitym człowiekiem.

Banalne i proste? To dlaczego tak trudne do wykonania? Dlaczego wiele osób o tym zapomina?

Popytałam trochę ludzi o to, czym wyróżnia się dobry człowiek. Niektóre odpowiedzi zaskakują, inne są banalne, a jeszcze inne… zastanawiające. Wiecie co, po tych rozmowach doszłam do wniosku, że ludzie z którymi rozmawiałam, byli dość krytyczni wobec siebie, bo nikt nie powiedział: ja jestem takim dobrym człowiekiem, bo mam takie i takie cechy. Ludzie bardziej skupiali się na tym, czego nie mają. A przecież każdy ma w sobie coś innego, coś czego nie ma nikt inny, coś co sprawia, że jest dobrym i unikatowym człowiekiem. Jedynym w swoim rodzaju.

Jeden z moich rozmówców powiedział, że dobry człowiek kojarzy mu się z kimś… nudnym. Nudnym, poukładanym, bez poczucia humoru, poważnym. Zaskoczyło mnie to. Bo moim zdaniem bycie dobrym, to nie bycie złym. Bo mamy takie wyobrażenie dobrego człowieka: miły, sympatyczny, skoro do pomocy, nie przeklina, stonowany, nie wychla się przed szereg, zawsze siedzi cicho, kujon i da się pociąć za drugą osobę. Taka melepeta. A przecież dobry człowiek to ktoś, kto szanuje siebie i innych, kto akceptuje, kto nie gardzi innymi, nie oczernia. Kto traktuje innych tak, jak sam chciałby być traktowany przez innych. To ja i Ty. Nie bądźmy dla siebie tak surowi.

Być dobrym człowiekiem, to dawać światło, tam gdzie się jest. Zostawiać dobrą energię. Bo bycie dobrym człowiekiem, to po prostu bycie człowiekiem. Przez duże „C”. Tylko tyle. I Aż tyle.