Młoda mama u kosmetyczki: co wolno, a czego kategorycznie NIE w ciąży i połogu? #dbamosiebie: odc.3

Kiedy zostaje się mamą, doba zdecydowanie się kurczy, zwłaszcza w pierwszych miesiącach. W całym tym rozgardiaszu często zapominamy o sobie. O ile w ciąży miałyśmy więcej czasu na dbanie o sobie, w połogu idzie to w odstawkę. Czy naprawdę potrzebujemy aż tyle czasu, żeby o siebie zadbać?
Przede wszystkim witam Cię Karolino i Twoje Czytelniczki. Bardzo jest mi zawsze miło wspierać przyszłe i obecne mamy w procesie pielęgnacji w tym okresie. Uważam, że każda mama powinna dbać o siebie tak, jak uważa za stosowne, a jeśli nie ma takiej potrzeby to może sobie też odpuścić. Połóg to taki czas, w którym może pozwolić sobie na czas bez kosmetyków, makijażu i zabiegów – tylko mam i dziecko, ale jeśli jest się już po połogu i się chce, to jest wiele możliwości.

Prawdą jest, że pielęgnacją skóry powinnyśmy się zająć już w ciąży? Jakich kosmetyków używać, a których unikać w trakcie ciąży?
Prawdą jest : ) A najlepiej jeszcze przed zajściem w ciążę, jeśli to planujemy. Dbanie o skórę to nie tylko odpowiednia pielęgnacja i kremy czy zabiegi. Pielęgnacja skóry, choć to może dziwnie zabrzmieć, to przede wszystkim dbanie o swoje wnętrze, czyli odpowiednie odżywianie.

Mówi się „że jesteś tym, co jesz” i to prawda, bo skóra jest takim naszym drogowskazem. Jeśli coś jest w środku nie tak np. jemy dużo przetworzonej żywności lub jemy jedzenie, na które jesteśmy uczuleni, skóra natychmiast nam to pokaże np. mniejszą tolerancją na kosmetyki, czyli podrażnieniem lub trądzikiem. Najnowsze badania pokazują, że problemy jelitowe bardzo mocno wpływają na stan skóry.

Ale wracając do tematu – jeśli już dbamy o swoje wnętrze, to najlepiej już przed planowaną ciążą zacząć używać kosmetyków nawilżających i natłuszczających, które spowodują, że skóra będzie się lepiej w czasie ciąży rozciągać i będzie na to rozciąganie mniej wrażliwa. Jeśli natomiast nie zdążyłaś przed zajściem w ciąże, to kosmetyki już w ciąży powinny przede wszystkim posiadać składniki nawilżające i natłuszczające. Skóra będzie mniej swędzieć, łuszczyć się i pękać.

Peelingi w ciąży ( o ile ciążą jest fizjologiczna) też można stosować zarówno enzymatyczne jak i mechaniczne, czyli posiadające granulki ścierne, można też wykonywać sobie lekkie masaże z peelingiem specjalnymi szczotkami lub rękawicami. Trzeba tylko pamiętać o delikatności w ciąży, nie można wykonywać takich peelingów intensywnie.

Maski i nawilżające sera będą dopełnieniem pielęgnacji i regeneracji skóry zarówno na twarzy jak i na ciele.

W ciąży przeciwwskazaniem są kosmetyki silnie rozgrzewające i stymulujące krążenie. Mogą one spowodować poronienie lub przedwczesny poród. Nie można też używać kosmetyków silnie drażniących oraz kosmetyków z wysoką ilością kwasu salicylowego i z witaminą A. Jedna i druga substancja może dostać się do płodu i wpłynąć niekorzystnie na dziecko. W tym czasie też warto unikać kosmetyków perfumowanych, barwionych, zapachowych z olejkami eterycznymi bo mogą one powodować alergie i podrażnienia skórne.

Jeśli chodzi o pielęgnację letnią to jest ona też bardzo ważna i nie bójmy się stosować kremów z filtrem na ciążowy brzuszek czy twarz oraz stosować kremów z filtrem gdy karmicie piersią. Możesz kremować siebie i dziecko. Możecie wybierać filtry chemiczne albo łagodniejsze, ale skuteczne filtry mineralne. Nie martwcie się, że witamina D3 nie będzie w skórze syntetyzowana. Zdrowa skóra potrzebuje 15 minut, aby wchłonąć, co jest jej potrzebne a zabezpieczając się kremem w filtrem chronimy skórę przed przebarwieniami i czerniakiem skóry.

Skóra po porodzie jest wymagająca – zarówno po porodzie naturalnym, jak i po cesarskim cięciu. Jak o nią dbać w zaciszu domowym? Na jakie kosmetyki zwrócić uwagę, jakich lepiej unikać i jakie zabiegi stosować, aby wspomóc regenerację skóry na brzuchu?
Tak jak w przypadku kobiet w ciąży, tak i tu podstawą są kosmetyki nawilżające oraz wspomagające barierę hydrolipidową czyli natłuszczające. Skóra po porodzie niezależnie jakim (cc , sn) jest mało elastyczna więc należy pomóc jej w powrocie do swojej poprzedniej formy. Nie oczekujmy jednak cudów od kosmetyków. Natura na początek musi zadziałać sama czyli musi obkurczyć się macica, mięśnie muszą się zejść, a potem skóra zacznie wracać do „siebie”.

Jeśli nie chcemy zastanawiać się nad składem kosmetyków bo nie mamy na to ani czasu ani chęci można wybrać linie kosmetyków przeznaczonych dla mam. To linie nawilżające i regenerujące skórę, uelastyczniające ją najczęściej z elastyną, kolagenem, kwasem hialuronowym, gliceryną, olejami natłuszczającymi, mocznikiem ( mała ilość doskonale zmiękcza skórę i pomaga innym składnikom lepiej działać.) W takich produktach nie będzie składników drażniących lub mocno penetrujących skórę. Jeśli natomiast lubisz czytać składy ( a teraz jest na to moda) to wybieraj składniki jak powyżej. Unikając tych, które ewentualnie mogłyby podrażnić już i tak nad reaktywną skórę. Olejki eteryczne, duża zawartość substancji zapachowych lub wielu konserwantów w jednym miejscu mogą podrażnić skórę.

Peelingi zarówno u kosmetyczki, jak i w domu, jeden raz w tygodniu pomogą skórze w szybszej regeneracji i bardziej ją uelastycznią. Masaże bańką chińską, relaksacyjne jak najbardziej, bo poprawiają one ukrwienia i uelastyczniają skórę. Endermologia, Icoon laser, rollery domowe. Te zabiegi działają już intensywniej, ale też i efekt zagęszczenia i uelastycznienia wiotkiej skóry jest znacznie lepszy. Icoon laser to zabieg, który nie tylko ujędrnia skórę, ale także pomaga w stymulacji włókien kolagenowych i w zmniejszaniu cellulitu. Przy wszystkich intensywnym masażach aparaturowych (endermologia, icoone ) zaleca się odciągniecie i wylanie pierwszej po zabiegu dawki mleka.

Nie używamy ani nie stosujemy kosmetyków, ani zabiegów agresywnych oraz z użyciem kwasu salicylowego, trójchlorooctowego ani żadnych kwasów stosowanych przez dermatologów i lekarzy. Te peelingi są bardzo intensywne i mogą przedostać się do mleka, ale nie wiemy z jakim skutkiem.

Jak wiemy, ciąża to też wyzwanie dla skóry ud, piersi, dekoltu – jak dbać o te partie ciała?
Można kupić dobry balsam nawilżający do ciała i smarować nim ciało łącznie z piersiami ( omijaj sutki) i dekoltem. Niektórzy specjaliści uważają, że o piersi i dekolt powinno się dbać tak jak o skórę twarzy i używać do ich pielęgnacji także kosmetyków do twarzy. Nie zależnie jakie sposób wybierzecie, ważne jest systematyczne używanie kosmetyków a nie raz na jakiś czas. Na piersi i dekolt można robić też raz na jakiś czas delikatne peelingi oraz używać masek kosmetycznych. Na uda peeling można wybrać peeling scrub oraz kosmetyki uelastyczniające skóciała z lini „dla mam”.

I bardzo ważny temat – rozstępy. Tutaj opinii słyszałam wiele. Znam kobiety, które korzystały z drogich kosmetyków w ciąży, a rozstępy się pojawiły, i takie, co stosowały zwykłą oliwkę, i rozstępów nie ma. Jestem sama zdania, że lepiej zapobiegać, niż leczyć, choć genetyka ma tu też wiele do powiedzenia. Powiedz, jakich kosmetyków na rozstępy używać w ciąży, żeby było bezpiecznie i dodatkowo można było zminimalizować ich wystąpienie?
Moje drogie, niestety trochę Was zasmucę – rozstępy to głównie kwestia genetyki, więc warto zapytać się mamy czy babci czy one się z nimi zmagały. Genetycznie też są uwarunkowane miejsca rozstępów. Można mieć jej na brzuchu lub na udach lub na piersiach. Ja po 3 ciążach nie mam ani jednego rozstępu na brzuchu chociaż w ostatniej ciąży przytyłam 25 kg. Za to mam rozstępy z czasów dorastania na bokach ud, których po ciąży trochę przybyło.

Oczywiście nigdy nie jest tak, że nie można nic zrobić. Można złagodzić powstanie ich po porodzie. Będę tu nudna i powtarzam się po raz 4, ale najważniejsze jest dostarczanie skórze odpowiedniego nawilżenia i natłuszczenia a także używania składników aktywnych, które uelastyczniają skórę czyli elastyny, kolagenu, koenzymu Q10 , gliceryny, olej kokosowy, olej z avokado. Peelingi raz w tygodniu pomogę wzmocnić skórę, masaże prenatalne bardziej ją uelastycznia i wzmocnią. Picie wody też powoduje, że skóra jest mniej wysuszona o bardziej odporna na rozciąganie i pękanie włókien.

Załóżmy, że pomimo stosowania kosmetyków, rozstępy wystąpiły. Czy w zaciszu domowym możemy same z nimi walczyć?
Nie, ale można złagodzić ich wielkość i ilość po przez codzienne nakładanie nawilżająco-natłuszczających kremów, balsamów, olejów, emolientów. Delikatne masaże przy codziennym nakładaniu kremu pomogą lepiej „wchłonąć” się kosmetykowi. Peeling enzymatyczny lub scrub raz w tygodniu ( delikatniejszy na brzuchu, można natomiast mocniej pomasować na udach i pośladkach.) Ważne dziewczyny jest to, żeby zacząć działać wtedy kiedy rozstęp jest różowy i widoczny wtedy łatwiej się ich pozbyć albo zmniejszyć.

Jeśli jest to możliwe, starajmy się nie przybierać gwałtownie na wadze, czyli odżywać się tak, aby nasza waga w ciąży wzrastała równomiernie – wtedy skóra i włókna kolagenowe nie pękają, tylko rozciągają się, co może spowodować mniejszą ich ilość po porodzie.

I jeszcze depilacja – laser, kremy do depilacji, wosk, depilator czy tradycyjna maszynka do golenia? Co jest najlepszą opcją dla mamy karmiącej piersią?
Tak jeśli chodzi o maszynkę, kremy depilacyjnem ( nie w 1 miesiącach karmienia, bo podrażniają skórę ), woski, masy cukrowe, w zależności jaka metoda odpowiada nam i naszej skórze i jakich efektów oczekujemy). Jeśli chodzi o IPL i laser mamy karmiące piersią powinny unikać takich zabiegów na dużych powierzchniach (np. całe nogi, całe ręce) przynajmniej na początku karmienia ,ponieważ skóra w tym okresie jest wrażliwa bardziej niż normalnie i może dojść do podrażnienia lub poparzenia, ponieważ hormony są jeszcze na wysokim poziomie. Jeśli mama karmiąca chce zrobić zabieg na niewielkiej powierzchni (broda, wąsik), a nie ma przeciwwskazań i skóra dobrze reaguje to nie widzę powodu żeby nie wykonywać zabiegu.

A jak to jest z wizytą w salonie kosmetycznym? Z jakich zabiegów można korzystać w okresie połogu i karmienia piersią, a jakich unikać? Wiem, że kosmetolog powinien przeprowadzić z klientką dokładny wywiad – niestety, nie zawsze tak jest, dlatego warto wiedzieć co można, a co nie, zanim się pójdzie.
W okresie połogu zalecam raczej odpoczynek niż zabiegi , ale gdy połóg się skończy i mama chce się wybrać do salonu zawsze powinno poinformować osobę wykonującą zabieg o tym, że karmi piersią lub jest w ciąży. To przede wszystkim my powinnyśmy zadbać o nasz komfort i bezpieczeństwo, a dopiero później oczekiwać tego samego od innych. Z taką informacją kosmetyczka czy kosmetolog może zrobić dwie rzeczy. Jedna to odmówić wykonania zabiegu , bo nie wykonuje, bo się boi, bo nie zna skóry itp. A druga to taka, że dobierze wtedy zabieg właśnie do skóry mamy karmiącej z uwzględnieniem tego, że jest to skóra nadwrażliwa. Pamiętajcie, że żaden zabieg nie jest wart skutków niepożądanych, które mogą się zdarzyć gdy osoba wykonująca nie zna w pełni waszego stanu fizycznego.

Warto wybierać polecone czy sprawdzone salony, którym się ufa. W salonie teoretycznie podczas karmienia piersią ( jeśli nie ma innych przeciwwskazań) można wykonywać masaże, endermologie, drenaże, masaż bańką chińską, zabiegi na ciało icoon laser, zabiegi nawilżające, uelastyczniające, można robić depilacje, zabiegi z aparaturami np. sonoforeza, jonoforeza, zabiegi z rollerami. Ważna jest substancja wtłaczana witaminy, są bezpiecznie np A, D, C (oprócz witaminy H czyli biotyny – w dużych ilościach nie powinno się jej zażywać w czasie karmienia piersią.) Kwas hialuronowy, koenzym Q10. Zabiegi nawilżające, na twarz, oksybrazje, mikrodermabrazje, lekkie kwasy aha.

Trzeba pamiętać, że ostateczne zdanie w wykonaniu zabiegu ma osoba go wykonująca, bo to ona ponosi odpowiedzialność za mamę na fotelu.

Czasu rano niewiele, a jednak są mamy, które lubią rano się umalować, czują się wtedy lepiej – ja jestem taką mamą. Powiedz, jakich trików używać, żeby poranny makijaż zajął jak najmniej czasu, a skóra była odświeżona i zadbana?
Prawidłowe oczyszczanie skóry i jej pielęgnacja to podstawa. Jeśli codziennie rano i wieczorem dobrze zmywasz i oczyszczasz skórę z brudu, kurzu czy makijażu, zaoszczędzisz potem masę czasu na jej odnowę 😉 Korzystaj z kosmetyków dopasowanych do twojej cery, ale nie przesuszaj jej zbyt intensywnym i częstym peelingiem. Raz w tygodniu wystarczy i nie musi być to peeling scrub ale np. Enzymatyczny, który jest łagodniejszy. Oczyszczanie skóry powinno być staranne, czyli najpierw zmywamy makijaż a potem myjemy twarz ( pianką, płynem micelarnym, żelem ) potem tonizujemy. Tonik zakwasza skórę i powoduje, że bakterie nie osadzają się na niej tak chętnie. Potem krem, który także powinien być dobrany do twojej skóry, ale jego podstawą powinno być nawilżenie.

Wiem miało być szybciej i łatwiej, ale serio jak te czynności robi się na bieżąco, to potem nawet nie trzeba będzie korzystać specjalnie z kosmetyków do makijażu, bo sama skóra będzie wyglądała ładnie.

Ile czasu po urodzeniu dziecka można zgłosić się do kosmetologa na zabiegi na twarz? Z jakich warto skorzystać, a co odłożyć na czas zakończenia karmienia piersią?
Na to pytanie odpowiedziałam już powyżej więc dodam tu tylko, że minimalny czas to okres połogu czyli około 6 tygodni. W tym czasie powinno się odpoczywać i regenerować. Po tym czasie, jak jakaś mama ma potrzebę, to można skorzystać z zabiegów regenerujących i nawilżających, peelingów mechanicznych, enzymatycznych, kawitacyjnych i lekkich kwasowych. Można też zapisywać się na masaże i drenaże skóry twarzy.

Jak dbać o siebie z dzieckiem u boku? Ja od zawsze stosowałam taki trik – kiedy syn się kąpał, ja miałam 15 minut na pielęgnację. On się bawił, ja robiłam maseczkę, peeling twarzy itp. Tak sobie radziłam. Co jeszcze można robić w”międzyczasie”?
Co się tylko chce, albo nie trzeba robić nic i odpoczywać. Ale jeśli mamie potrzebny jest ruch, to może w tym czasie np. potańczyć, to taki przyjemny sposób ruszania się, uwielbiam! Jeśli potrzebuje pielęgnacji, to można zrobić sobie peeling np. enzymatyczny, bo kładzie się go na około 10 minut i zmywa lub maskę właśnie. Można wykorzystać ten czas na nałożenie na ciało balsamu, na depilację lub wyszczotkowania ciała (peeling szczotkami). Można sobie to wszystko wpasować w czas, który się ma przy małym dziecku.

Moje Drogie rady, które tu podałam są skierowane do kobiet w ciąży fizjologicznej, jeśli masz ciążę wysokiego ryzyka czyli zagrożoną poronieniem lub przedwczesnym porodem, to odpuść sobie proszę wszystkie masaże, peelingi i inne tego typu rzeczy. Używaj podstawowych nawilżających kosmetyków i odpoczywaj. Rady są też skierowane do kobiet w okresie laktacji i karmienia piersią, które nie mają przeciwwskazań dotyczących wykonywania danego zabiegu lub używania danego kosmetyku, ponieważ nie jestem w stanie ich zweryfikować.

Pozdrawiam Was Mamusie!

Ada Krynicka – Mam na imię Ada i jestem Kosmetologiem od Mam ;). W maju 2014 roku z 4 miesięczną Helką na rękach będąc już mgr kosmetologiem postanowiłam założyć blog o tematyce kosmetyczno – macierzyńskiej stąd nazwa Kosmetomama. Obecnie pomagam kobietom zwłaszcza mamom i przyszłym mamom w tematach pielęgnacyjno – kosmetycznych związanych z czasem ciąży i podczas karmienia piersią. Prowadzę też cykl dla mam na blogu, instagramie i facebooku kosmetomama „Kosmetolog dla Mam” wspierający mamy wiedzą. Planuję też wydać ebooki. Pierwszym z serii będzie ebook dla mam po porodzie i karmiących piersią.

Moje miejsca w sieci to :

-Blog www.kosmetomama.pl

-facebook: kosmetomama

instagram: kosmetomama

A już teraz zapraszam Cię do naszej fantastycznej grupy Szczęśliwe dziewczyny – drużyna Kinki, gdzie będziemy dyskutować o tym, jak dbamy o siebie w czasie ciąży, połogu, jak radzimy sobie z trudami macierzyństwa, jak spełniamy swoje marzenia, jak dbamy o wygląd zewnętrzny i piękno wewnętrzne. Bo my kobiety, powinnyśmy zawsze się wspierać. Jak to się ładnie mówi, poprawiać sobie wzajemnie korony nie informując przy tym światu, że koleżance ta korona się osunęła. Wspierajmy się i dbajmy o siebie!

Na kolejny odcinek z cyklu #dbamosiebie zapraszam już 25 kwietnia!