Jak dbać o odporność przedszkolaka?

Przedszkolaki mają jeszcze niewykształcony w pełni układ odpornościowy, dlatego warto dbać o niego w szczególny sposób. Jest to ważne tym bardziej teraz, kiedy na dworze robi się coraz zimniej i o przeziębienie nietrudno.

Odporność organizmu jest bardzo ważna, ponieważ dzięki niej możemy się sprawnie ochronić przed różnymi chorobami. Składa się ona z organów, komórek, tkanek i białek. Jak działa układ odpornościowy? Najprościej pisząc, układ immunologiczny zapamiętuje choroby, z jakimi się kiedyś zetknął i wytwarza niezbędne przeciwciała. Dzięki temu, kiedy kolejny raz będziemy mieć kontakt z bakteriami, wirusami czy grzybami, organizm przypomni sobie, że kiedyś z nimi walczył, rozpozna je i skutecznie zwalczy. U małych dzieci układ odpornościowy dopiero się kształtuje, dlatego tak ważne jest prawidłowe wspieranie go.

Nasz synek urodził się bardzo mały, ważył nieco ponad 2 kg. Nie dość, że byłam w ciąży wysokiego ryzyka, to dziecko urodziło się prawie miesiąc przed czasem. Dlatego skłamałabym pisząc, że nie dmuchaliśmy i nie chuchaliśmy na niego w każdy możliwy sposób. Dziś to już duży-mały mężczyzna, tuż-tuż kończy 4 latka i ma już ponad metr wysokości. Jednak nasz stosunek do dbania o jego układ immunologiczny wcale się nie zmienił, a nawet zwiększył się, bo jesteśmy bardziej świadomi pewnych kwestii.

JAK DBAMY O ODPORNOŚĆ PRZEDSZKOLAKA?

  1. Podajemy mu Omega-3 i witaminę D
    O preparatach zawierających witaminę D oraz kwasy Omega-3 pisałam tutaj. Składniki te mają zbawienny wpływ na układ odpornościowy dziecka. Dodatkowo wspierają prawidłową pracę mózgu, wzrost kości i mięśni oraz dbają o zdrowe zęby. Preparaty te podajemy dziecku codziennie.
  1. Naturalne witaminy
    Owoce i warzywa są niezbędne w diecie dziecka, ponieważ pozwalają zapewnić im dzienną porcję naturalnych witamin. Kacper codziennie zjada jedno jabłko, bardzo je lubi. Moja nauczycielka angielskiego zawsze powtarzała „One apple a day keeps the doctor away” 🙂 Dodatkowo robimy soki owocowe, owocowo-warzywne oraz sałatki owocowe. Młody bardzo lubi sok z dodatkiem buraka i natki pietruszki, wypija też koktajl z selerem naciowym. Dlatego robimy je codziennie.
  1. Dieta
    W diecie nie brakuje ryb, przetworów mlecznych, kasz i jogurtów z żywymi kulturami bakterii (probiotykami). Do zupy dodajemy czosnek, a do herbaty miód. Pamiętamy też o prebiotykach – płatki owsiane i banany podajemy np. w postaci ciasteczek.
  1. Woda morska
    Kilka razy w tygodniu, nie tylko w czasie choroby lub kataru, spryskujemy nosek Kacperka wodą morską. Stosowanie jej zapewnia delikatny drenaż wydzieliny z nosa. Dodatkowo chroni błony śluzowe nosa przed zmiennymi temperaturami, alergenami i zanieczyszczeniami oraz ułatwia oddychanie.
  1. Myjemy często ręce
    Przed każdym posiłkiem, po przyjściu z podwórka czy powrocie z zakupów myjemy ręce. To bardzo oczywisty punkt, ale często pomijany i bagatelizowany.
  1. Chodzimy na dwór
    Organizm dziecka przyzwyczaja się do różnych temperatur, jest dobrze dotleniony. Na podwórko wychodzimy też w czasie deszczu, zakładamy młodemu kalosze.
  1. Szczepimy
    Szczepionki wzmacniają odporność dziecka. Kacper otrzymał szczepionki 6w1, rotawirusy oraz pneumokoki. Przed nami jeszcze meningokoki.
  1. Sen
    Sen jest bardzo ważny dla każdego, nie tylko dla małych dzieci. Pozawala odpocząć, zrelaksować się, nabrać siły. Warto więc zapewnić dziecku zdrowy sen – kłaść go spać o stałej godzinie i zapewnić mu spokój. Wiem, że są przeciwnicy tej teorii, ponieważ uważają, że dziecko powinno nauczyć się spać w hałasie. Ciekawa jestem tylko jak oni się wysypiają, kiedy z każdej strony dochodzą inne dźwięki.
  1. Dużo ruchu
    Kacper, jako syn sportowca, uwielbia być w biegu. I na zdrowie!
  1. Unikamy spotkań z chorymi
    To, że dziecko będzie często chorowało, wcale nie gwarantuje mu genialnej odporności. Bo dziecko wcale chorować dużo nie musi. Dlatego nie chodzimy na spotkania rodzinne lub inne, kiedy wiemy, że jest ktoś chory . Starczy mu styczność z chorymi w przedszkolu.
  1. Nie palimy
    Nie palimy papierosów i dbamy, żeby dziecko miało jak najmniejszą styczność z dymem papierosowym. Wdychanie dymu zwiększa ryzyko częstszych chorób górnych dróg oddechowych.
  1. Dużo się przytulamy
    Słyszałam kiedyś, że częste przytulanie się działa zbawiennie na układ odpornościowy. Dzięki częstym czułościom jesteśmy mniej zestresowani, dzięki czemu łatwiej przechodzimy infekcje.

Podzielicie się swoimi sposobami na wzmocnienie odporności malucha?