Domowe SPA dla dłoni – pielęgnacja, którą wykonasz sama

Mówi się, że dłonie są wizytówką kobiety. Coś w tym jest, bo dłonie są bardzo reprezentacyjne – przykuwają wzrok, kiedy się z kimś witamy, przykuwają wzrok, kiedy podpisujemy dokumenty, a nawet wtedy, kiedy chwalimy się pierścionkiem zaręczynowym lub też najnowszym manicure. O dłonie trzeba dbać – jeśli pamiętasz o regularnym smarowaniu ich kremem do rąk, jest powiedzmy w porządku. Dlaczego powiedzmy? Bo dłonie są o wiele bardziej wymagające. I podpowiem Ci, jak zrobić im domowe SPA.

Kilka lat temu robiłam kurs kosmetyczny. Chciałam pracować jako dziennikarka w piśmie lub portalu dla kobiet. Pomyślałam, że kurs kosmetyczny bardzo mi w tym pomoże. Nie myliłam się. Bo choć koniec końców wylądowałam w dzienniku, wiedza z kursu przydaje mi się w blogowaniu, podczas wizyty u kosmetyczki, a także w codziennej pielęgnacji. Pamiętam, że nasza instruktorka dużą wagę przykładała do pielęgnacji dłoni – tłumaczyła nam, że sam krem nawilżający nie wystarczy. Tak, jeśli stosuje się go regularnie daje efekty. Miejmy jednak na uwadze, że kilkanaście razy dziennie myjemy ręce, wychodzimy na upał, mróz, moczymy je myjąc naczynia i traktujemy detergentami podczas porządków – ja często zapominam o rękawiczkach jednorazowych, przyznaję. Skóra staje się sucha, szorstka, nie taka, jak powinna. Dzieje się tak też dlatego, że na skórze dłoni niemal wcale nie ma gruczołów łojowych, skóra jest wyjątkowo cienka, tkanka tłuszczowa jest znikoma – to wszystko przyspiesza dodatkowo jej starzenie.

Gabinety kosmetyczne oferują nam profesjonalną pielęgnację dłoni składającą się z peelingu, masażu, maski do rąk i kąpieli parafinowej – nawilża skórę, wygładza, ujędrnia. Wiem, że nie każdy ma czas na pójście do kosmetyczki, a o dłonie warto jednak dbać.

Dlatego warto raz na jakiś czas zafundować im… domowe SPA. To naprawdę bardzo prosty rytuał, który wykonasz sama – albo możesz poprosić kogoś do pomocy, np. męża lub troszkę większe dziecko.

Domowe SPA dla dłoni

OCZYSZCZANIE

Zaczynamy od oczyszczenia. Fajnie jest zrobić dłoniom kąpiel. Nalewamy do miski wody, dolewamy np. wyciśnięty sok z cytryny, albo szklankę mleka czy rumianku i moczymy je kilkanaście minut. Dłonie będą oczyszczone i wstępnie nawilżone. Poza tym, to bardzo przyjemne 🙂

PEELING

Wykonujemy peeling. To bardzo ważny etap, ponieważ po pierwsze złuszczamy martwy naskórek, a po drugie przygotowujemy skórę do wchłonięcia jak największej ilości składników odżywczych, jakie za chwilę jej zaserwujemy. Peeling możesz wykorzystać ten, którego używasz do ciała, albo do twarzy. Jeśli nie masz, możesz użyć fusów z kawy, cukru, soli, płatków owsianych i dodać do nich trochę oliwy z oliwek, oleju kokosowego lub nawet żelu do kąpieli.

ODżWYIENIE

Nakładamy na dłonie maseczkę pielęgnacyjną. Są do kupienia w drogeriach – możecie kupić w małym kubeczku lub takie jednorazowe, w saszetkach. Ich koszt to często poniżej 5 zł. Można też zrobić samemu – ja wypróbowałam żółtko surowe z łyżką miodu i łyżką oleju kokosowego. Taką maseczkę nakładamy na dłonie. Dobrze byłoby założyć ciepłe kosmetyczne rękawice. Ale jeśli ich nie macie, nic nie szkodzi. Nie po to chodziłam na kurs, żeby Was wpędzać w koszty 🙂 To jest moment, kiedy przyda się pomoc męża. Niech weźmie folię spożywczą i owinie Wasze dłonie – mogą być złączone, mogą być osobno, mogą się stykać. Jeśli jesteście same, włóżcie dłonie w woreczeki foliowe. Zagrzejcie porządnie ręcznik, np. na kaloryferze, suszarką lub dowolnym innym sposobem i owińcie nim dłonie. Siedzimy tak kilkanaście minut, zazwyczaj na masce jest napisany czas, ale przeważnie to ok. 20 minut. Ciepło sprawia, że składniki odżywcze dużo lepiej wchłaniają się w skórę dłoni. Zmywamy delikatnie ciepłą wodą.

OCHRONA

Na koniec dłonie smarujemy kremem do rąk, lub innym specyfikiem – olejkiem czy serum, który ochroni skórę przed wysuszeniem, złagodzi też podrażnienia.

Lubicie takie domowe SPA?