Dialogi: dziecięca empatia

Moje dziecko jest wyjątkowo empatyczne, z pewnością ma to po mnie 🙂 Zapraszam Was na drugą część dialogów rodzinnych.

PS. Mój brat uważa, że gdybym zaczęła publikować te dialogi, które do publikacji się nie nadają, to od razu przybyłoby mi nowych czytelników 🙂 Póki co, nie mam odwagi, choć jest to kuszące…

***

Oglądamy z młodym katalog LEGO. Kacper wypatrzył sobie fantastyczny komplet – oczywiście jego wspaniałość idzie w parze z kosmiczną ceną. Powiedział, że marzą mu się takie klocki na urodziny. Spokojnie tłumaczę mu, że są dużo za drogie (dużo, dużo, dużo za drogie! 770 zł) i nie dostanie ich, ale może wybrać sobie coś innego. Naszą rozmowę usłyszała babcia i woła:

-Kacperku, pokaż babci, które klocki Ci się podobają, to może Ci je kupię.

Rozentuzjazmowane dziecko pobiegło pędem do babci i wskazuje na rzeczony komplet.

– Bardzo ładny ten zestaw – mówi babcia.
– Popatrz lepiej dobrze na cenę – mówię zapobiegliwie, zanim babcia zdąży obiecać, że kupi. Mama spojrzała na cenę i mówi wolno:

– Jakoś tego nie widzę…

Na co moje dziecko przybliżyło jej katalog bliżej oczu i woła szczęśliwe:

– To popatrz bliżej!

***

Ostatnio dostaliśmy karty z eksperymentami do przeprowadzania w domu, więc od razu wzięliśmy się do pracy. Zaczęliśmy od „Urodzin duszka”.

(W eksperymencie chodzi o to, żeby powstały, niewidzialny dym z mieszaniny octu i sody oczyszczonej ugasił zapaloną świeczkę.) Zapaliliśmy świeczkę i wolno zbliżaliśmy do niej nachyloną szklankę, tak aby nie wylać cieczy.

– Teraz spokojnie Kacperku. Musi nam się udać ten eksperyment – mówię przejęta.
– A co jak się nie uda? – zapytał młody.
– To będzie mi smutno – odpowiedziałam bez namysłu.

Kiedy już szklanka była niemal na wysokości świeczki, Kacper zdmuchnął płomień. Pytam go zaskoczona:

– Dlaczego zgasiłeś świeczkę?
– Bo powiedziałaś, że jak eksperyment się nie uda, to będziesz smutna. A ja nie chciałem, żebyś była smutna…

***

– Kacperku, ciocia i wujek X. będą mieli niedługo małego chłopczyka. Może podzielimy się z nimi naszymi zabawkami? Z pewnością się ucieszą.

Młody nic nie odpowiedział. Chodzi po pokoju, czegoś szuka, coś przekłada aż w końcu uradowany mówi do mnie:

– Mamo nie martw się. Przecież ciocia i wujek zawsze przywożą mi zabawki, to temu chłopczykowi też kupią!

***

Kupiłam zestaw klocków lego dla syna kuzynki, do której mieliśmy iść za kilka dni. Tego samego dnia mój młody dostał od cioci też komplet lego. Ładnie podziękował, ale jakoś do składania się nie zabierał. Popatrzył na klocki dla kuzyna i mówi:

– Jaka piękna śmieciarka! Też bym taką chciał. Marzyłem o takiej…
– Ale Kacperku – tłumaczę mu – przecież dostałeś od cioci statek. Zobacz – pokazuję mu na opakowaniu – możesz z niego złożyć nie tylko statek, ale i samolot i łódź podwodną (lego creator).

Młody nie dawał za wygraną:

– Mamo, mam wspaniały pomysł. Przecież możemy zamienić te dwa komplety. Ja wezmę śmieciarkę, a A. dostanie moje lego creator. Czy to nie wspaniały pomysł? – pyta z nadzieją w oczach.

Próbuję dalej tłumaczyć, ale młody wyciąga z rękawa kolejne argumenty:

– Mamo, bo ja nie lubię statków, bo one pływają. Ja lubię tylko takie pojazdy, które jeżdżą po drodze, które mają koła, wiesz?

Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć, młody miał już kolejny argument:

– Te klocki są dla większych dzieci, one są dla mnie za trudne. A ta śmieciarka jest łatwa do zabawy i sobie poradzę… Mamo, przecież A. jest większy ode mnie i będzie się bardziej cieszył z tych klocków. Złoży sobie statek, a jak mu się znudzi to samolot i łódź podwodną.

Nie chciałam dać za wygraną i posunęłam się do niewinnego szantażu:

– Kacperku, cioci będzie smutno, że nie podobają Ci się klocki, które Ci kupiła…
– Dlatego się zamieniłem, żeby nie było jej smutno, że kupiła mi takie, jakie mi się nie podobają.

***

I mały bonus na koniec:

Młody pędem biegnie przez jadalnię i otarł się głową o namiot. Skoczył na łóżko i wola:

– Czajnik mi się zdigimoniozował…

Cokolwiek to znaczy 🙂

***

I to by było na tyle w temacie empatycznego dziecka 🙂 Powiedzcie, że Wasze mają to samo 🙂

Miłego dnia!