Czy jest coś lepszego, niż ciepła chałka z masłem? Tak, chałka z kruszonką :)

Chciałam napisać, że chałka to życie. Później, że chałkę uwielbiam – ale po chwili zastanowienia uznałam, że tak zaczynam każdy wpis przepisowy. No co zrobić, kocham jeść, a każdy przepis, który tutaj podaję, mogłabym spokojnie nazwać swoim ulubionym. I czy mi uwierzysz, że taka chałka to prawdziwy sztos, jak ja tutaj chwalę każdy jeden przepis?

Dobra, nie wierz.

Wypróbuj 🙂

Ha, mam jeszcze jeden powód, który przemawia za tym, że jest idealna. To przepis mojej mamy. No dobra, ale jak zrobimy z mojej mamy babcię Basię, czyli babcię Poli i Kacperka, to sprawa się klaruje. Bo… przecież wiadomo, że przepisy każdej babci są najlepsze! Co nie? 🙂 Prawie każdej… ok 🙂

Składniki:

  • 500 g mąki,
  • 250 ml ciepłego mleka,
  • 80 g roztopionego masła,
  • 80 g cukru (najlepiej pudru),
  • 1 jajko,
  • 2 duże łyżki cukru – do zaczynu,
  • 25 g drożdży świeżych lub paczka suszonych.

Wykonanie:

1, ZACZYN
– Na początku przygotowujemy zaczyn, spokojnie – uda się! Do miseczki trzeba pokruszyć drożdże i wymieszać je z 2 łyżkami cukru oraz mlekiem, a następnie odstawić na 10 minut.

2. Do zaczynu dodajemy resztę składników, wyrabiamy ciasto, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około godzinę.

3. Formujemy chałki 🙂 Najprościej tak, jak warkocz lub wersja dla odważnych – zaplatanie na 4 🙂 Kolejnym razem dodam tutaj zdjęcia z zaplatania, ok?

4. Chałki można od razu wstawić do piekarnika na 35 minut, 180 stopni opcja góra-dół. Lub przed pieczeniem posypać je kruszonką: 3/4 szklanki mąki, pół szklanki cukru i 100 g masła. Jeśli kruszonka zostanie, można spokojnie zamrozić – będzie do kolejnych chałek lub bułeczek 🙂

Pyszności!

 

Dołącz do mnie na instagramie – codziennie mnóstwo dobrej energii
i pysznej, gorącej kawy. Ja stawiam 🙂
@kinka_karolina_wilk