Co warto przebadać raz na rok? I co oznaczają wyniki?

Raz w roku warto udać się do lekarza rodzinnego po skierowanie na pakiet podstawowych badań. I zanim powiecie, że lekarze nie przepisuję, idźcie i zapytajcie. Bo z tego co mi wiadomo, raz na rok lekarze nie tylko przepisują pakiet podstawowych badań, ale i zachęcają do wykonywania go. Możecie też wykonać te badania prywatnie – koszt nie będzie większy niż 100 zł. To mniej niż 10 zł na miesiąc – nie jest źle, prawda? A dzięki tym badaniom jesteście w stanie wykryć wiele chorób, stany zapalne, infekcje, albo utwierdzić się w przekonaniu, że wszystko jest dobrze.

Często nie chodzimy na badania, bo nie mamy czasu. Zwyczajnie. Po co chodzić, skoro nic nie boli. A jednak trzeba. Kiedy zaczyna boleć, zwyczajne badania już czasem nie wystarczą… Są choroby, które rozwijają się latami, a dają o sobie znać dopiero w zaawansowanym stadium. Nie dopuszczajmy do tego! Profilaktyka to pierwszy stopień do bycia zdrowym.

CO WARTO ZBADAĆ RAZ W ROKU?

  1. Morfologia krwi:
    w laboratoriach mamy do wyboru pakiet podstawowy lub rozszerzony. Ten pierwszy w zupełności wystarczy, ponieważ najwięcej o naszym zdrowiu mówi pierwsze kilka punktów:
    WBC: białe krwinki. To one odpowiadają za odporność naszego organizmu. Wynik poniżej normy może oznaczać niedobory np. witamin, a powyżej normy infekcję.
    RBC: krwinki czerwone, które zawierają w sobie hemoglobinę i transportują tlen. Niedobór może oznaczać anemię.
    HB: zadaniem hemoglobiny jest transport tlenu do komórek krwi. Niedobór to często oznaka anemii, a nadmiar może wskazywać na odwodnienie organizmu.
    PLT: płytki krwi, którymi oznacza się krzepliwość krwi. Zbyt mała liczba może powodować częstsze krwotoki, a za duża może powodować zakrzepy.
    MONO: monocyty mają zdolność oczyszczania krwi z obumarłych tkanek lub bakterii. Zbyt duża ich liczba może oznaczać przewlekłe zakażenie bakteryjne.
    LYM: limfocyty – to one określają zdolności odpornościowe, jakie ma nasz organizm. Zbyt dużo może oznaczać nadczynność tarczycy, a zbyt mała – zakażenie wirusowe.
    HTC: hematokryt to inaczej ilość czerwonych krwinek we krwi. Kiedy jest ich zbyt mało, warto zbadać poziom żelaza we krwi, bo może występowac jego niedobór. Zbyt duża ilość może sugerować np. czerwienice.
  2. Cholesterol – zamiast oznaczenia cholesterolu całkowitego, warto zrobić profil lipidowy. To ważne, ponieważ zobaczymy ile mamy we krwi złego cholesterolu LDL, dobrego HDL i trójglicerydów.
  3. Tarczyca – raz do roku warto sprawdzić poziom TSH, a także Ft3 i Ft4. Pamiętajmy, że źle funkcjonująca tarczyca potrafi rozregulować cały organizm!
  4. Poziom cukru – pamiętajmy, żeby nie badać poziomu cukru dzień po imprezie, gdzie mogliśmy zjeść dużo ciasta i organizm mógł nie strawić jeszcze cukru! 🙂
  5. Mocz – badanie moczu pomoże określić, czy nerki pracują prawidłowo, czy nie ma zakażenia, a także potwierdzi ciążę lub żółtaczkę.

JAK CZYTAĆ WYNIKI?

Wyniki badań ZAWSZE należy skonsultować z lekarzem. Zanim jednak do niego pójdziemy, można samemu określić, czy wyszły dobrze. Na karcie z wynikami znajdują się widełki, które określają poziom danego badania w zakresie „od do”. Pamiętajmy jednak, że nie każde odchylenie od normy oznacza coś strasznego! Czytając morfologię nie analizuje się poszczególnych wyników osobno, a całościowo. Dlatego tak ważne jest udanie się do lekarza. Prawdziwego. Nie doktora google 🙂

Może niech to będzie Wasz pierwszy punkt postanowień noworocznych – raz na rok pójdę się przebadać. I najlepiej zrobić to już na początku stycznia, jak tylko wątroba odpocznie po świętach i Sylwestrze. Może jak odhaczy się pierwsze postanowienie, to i kolejne pójdą za ciosem? To co, umawiamy się tak?