Podróż z dzieckiem – czym zająć malucha, żeby się nie nudził?

Podróż z dzieckiem – czym zająć malucha, żeby się nie nudził?

O tym, że podróż z dzieckiem to wyzwanie wie każdy, nawet ten, kto jeszcze posiadaczem dzieci nie jest. Już godzinna podróż daje się rodzicom mocno we znaki, nie mówiąc o ośmiu godzinach spędzonych na siedzeniu, bez ruchu. Jak umilić dziecku ten czas, a sobie zapewnić spokojną podróż?

Kiedy pierwszy raz zabraliśmy Kacperka nad morze miał półtora roku. Droga mijała całkiem sprawnie, tak mi się wydawało. Jak już chciałam powiedzieć mężowi, że niepotrzebnie mnie straszyli wycieczką z dzieckiem to się zaczęło…  Młodemu spać się nie chciało, tyłek zaczął go boleć od siedzenia i… MAMO RATUJ, NUDZI MI SIĘ!

Robiliśmy przerwy, ale młodemu było za mało. Cwaniak zrozumiał, że za każdym razem, kiedy krzyknie „mamo kupa” to zatrzymujemy się i wychodzimy z auta. Skoro więc działa, to czemu z tego nie korzystać? Dopiero za którymś razem zorientowaliśmy się, że to same fałszywe alarmy. No ale dziecko radziło sobie, jak mogło 😉

Ta podróż dała mi wiele do myślenia. Zadbałam o ubrania, jedzenie, picie, zabezpieczenie przed słońcem w podróży, wygodny fotelik… ale nie zadbałam o wypełnienie czasu. A to było kluczowe! Na szczęście wyciągnęłam z tej podróży lekcje i powrót był już dużo milszy 🙂 i spokojniejszy! A spokój ceny nie ma!

Zapraszam do lektury. Oto nasze sposoby na kluczowe zdanie:

„Mamo, daleko jeszcze? Nudzi mi się!”

Jako że jesteśmy rodzicami niespełna czterolatka, propozycje dostosowane są do przedszkolaków.

CO MOŻNA ROBIĆ Z DZIECKIEM W PODRÓŻY?

  1. DAĆ MU NOWĄ ZABAWKĘ
    Tuż przed wyjazdem młody dostał od mojego brata piłeczkę na sznurku. Niby banalna zabawka, a wcale nie. Bo NOWA, NIEZNANA. Kacper bawił się nią przez godzinę, aż w końcu urwał sznurek. Ku naszemu zdziwieniu, zabawka dalej była interesująca – przez kolejną godzinę próbował sznurek przyczepić. Niestety, droga nam nie sprzyjała, remont za remontem na trasie, a do celu zostało jeszcze siedem godzin…

IMG_7549

  1. WŁĄCZYĆ SŁUCHANKI
    W moim przypadku odpada czytanie bajek w aucie, ponieważ niekiedy robi mi się podczas czytania w podróży niedobrze. Dlatego nie ryzykuję. Na ratunek przychodzą wtedy słuchanki. Bardzo fajna sprawa, tym bardziej, że na płytach CD mamy najfajniejsze bajki Disneya – Zakochany Kundel, Miodowe Przygody Kubusia Puchatka, 101 Dalmatyńczyków, Trzy małe świnki i wiele, wiele innych.

IMG_7565

  1. PIOSENKI
    Choć Bozia nie obdarzyła mnie pięknym głosem, z dzieckiem śpiewać mogę. Śpiewanie jednak szybko nudzi się młodemu… Trzeba więc główkować nadal.

IMG_7550

  1. ZGADNIJ, CO WIDZĘ
    Banalna i stara jak świat zabawa, ale fajna! Opisujemy rzecz, jaką widzimy za oknem, a druga osoba musi zgadnąć co to. U nas się sprawdza!

IMG_7482

  1. CZU-CZU
    Zgadywanki Czu-czu są ciekawe i moje dziecko je uwielbia. Dlatego zawsze mamy je w samochodzie.

IMG_7555

  1. ZGADNIJ, KIM JESTEM
    Każdy z nas po kolei udaje jakieś zwierzę, a następna osoba musi zgadnąć, jakie to zwierzę. Dużo śmiechu i zabawy. Jest tu tylko jeden feler – ilość zwierząt wydających charakterystyczne dźwięki jest ograniczona. I dalej mamo się głów!

IMG_7556

  1. CO TO ZA ZNAK
    Ta zabawa to sprawdzian dla mamy, czasem czuję się jak na egzaminie na prawo jazdy. Nieraz przez całą drogę muszę opowiadać młodemu o znakach drogowych. Cóż, zaspokoję ciekawość Kacperka, a sobie przypomnę co nieco – czasem mąż mnie poprawia, dlatego tylko wyjdzie mi to na dobre 🙂

IMG_7558

  1. CO TO ZA SAMOCHÓD?
    Mój młody od najmłodszych lat bardzo interesował się samochodami. Kiedy jedziemy autostradą, zgadujemy, jaki samochód nas mija. W tej zabawie nie mam szans, bo Kacper nie dość, że zna wszystkie marki, to i modele całkiem dobrze rozróżnia. I tu zawsze zasłużenie wygrywa, nawet forów nie muszę mu dawać 🙂

IMG_7562

  1. OPOWIEDZ MI MAMO
    Wyobraźnia rodziców nie zna granic. A dzieci uwielbiają wymyślane historyjki, moje wyjątkiem nie jest. Więc mama opowiada. Problem się pojawia, kiedy próbuję powtórzyć starą historyjkę, a nie pamiętam szczegółów… Wtedy młody mi podpowiada i dziwi się, jak mogę tego nie pamiętać…

IMG_7563

  1. WIERSZOWANKI
    To świetny sposób na ćwiczenie pamięci… mamy. Jeśli już nie mam pomysłu na opowieści, zaczynam recytować wierszyki – Rzepka, Słoń Trąbalski, Zosia Samosia itp.

IMG_7564

A jakie Wy macie patenty na podróż z dzieckiem?

  • Efka :-)

    Z racji naszych dość długich podróży. …człowiek nauczył się jakoś organizować czas… początki były ciężkie. ..ale teraz kto pierwszy zobaczy coś czerwonego , zwierzątko itp… u nas jest to numer 1 a później numer 2… opowiadam bajki;-)

    • Karolina Wilk

      Ty to jako ekspert mogłabyś się wypowiadać w tekście 🙂