O rewolucji Magdy Gessler w Darłówku…

O rewolucji Magdy Gessler w Darłówku…

…której nigdy nie było

Tak, nie pomyliłam się w tytule. W Darłówku jest restauracja, która reklamuje się „rewolucjami Pani Magdy”. I choć Magda Gessler tych rewolucji nigdy nie przeprowadziła, to reklama nie kłamie. Jak to możliwe?

Aby dostać się z Darłówka Zachodniego do Wschodniego trzeba przejść przez most rozsuwany. Świetna atrakcja dla dzieciaków – kiedy most się rozsuwa, morzem przepływają statki, motorówki i tramwaje wodne. Ale ja nie o tym. Drugiego dnia wakacji po zejściu z mostu zobaczyliśmy ogromny transparent, który widzicie na zdjęciu głównym. Pierwsza nasza reakcja? „Kuchenne rewolucje” tu były? Idziemy tam! Tego dnia jednak nie poszliśmy, bo było już późno. Stwierdziliśmy, ze obejrzymy w domu odcinek na playerze, tak żebyśmy wiedzieli co zamówić.

I wiecie co? Nie znaleźliśmy nigdzie tego odcinka. I nie dlatego, że nie było go akurat w serwisie. Odpowiedź jest inna: „Kuchenne Rewolucje” nigdy nie odbyły się w restauracji Corleone w Darłówku. Znaleźliśmy w Internecie za to coś zupełnie innego, ciekawszego. Okazało się, że choć Magda Gessler rewolucji nie przeprowadziła, to dokonała tego właścicielka lokalu… Pani Magda. Także wiecie, reklama nie kłamie, nawet nie oszukuje. To my dopowiedzieliśmy sobie (jak i zdecydowana większość turystów, jak nie wszyscy), że to rewolucje Magdy Gessler. Jakoś tak już mamy, że słowa „rewolucja” i „Magda” kojarzą się jednoznacznie – i ktoś sprytnie to wykorzystał i brawa dla niego. I wiecie co jeszcze? Wcale nas to nie odstraszyło od odwiedzenia tego lokalu. I to był strzał w dziesiątkę, bo jedzenie było pyszne!

Menu nie jest duże, ale znajduje się tu wszystko, co włoskie. Makarony, pizze, desery, zupy i przystawki. Zamówiliśmy pizzę, makaron z łososiem i spaghetti bolognese dla synka. Wszystko było doskonale przyrządzone, porcje duże, a ceny bardzo przyzwoite. Pizza na cienkim, chlebowym cieście, makaron z łososiem w delikatnym, kremowym sosie śmietanowym, a spaghetti jak w domu, młody zjadł całą porcję ku rozczarowaniu męża – miał nadzieję, że trochę dla niego zostanie 😀

Wystrój lokalu jest fantastyczny. Przenosi nas w iście włoski klimat. Kostka na podłodze i ściana ceglana zestawione z bibelotami i swojskimi dekoracjami – delikatne firaneczki, kwiaty i detale nawiązujące do Włoch. Uroku dodają śliczne, niebieskie okiennice i dziecięce ubranka powieszone na sznurku do prania – jak w Italii. Restauracja składa się z dwóch części – można siedzieć wewnątrz lub na zewnątrz. Bardzo fajnym rozwiązaniem są koce, którymi można się okryć, kiedy zrobi się na dworze zimno.

 A i jeszcze jedno ! Do rachunku dołączony jest mały bonus – nalewka wiśniowa przynoszona przez przemiłą obsługę (wspominałam, że kelnerzy są bardzo sympatyczni?).

Wniosek nasuwa się jeden – REWOLUCJA UDANA NA 5 z PLUSEM!

*Zdjęcia są kiepskiej jakości – zapomniałam aparatu, moja komórka rozbita, a męża zastrajkowała 🙂

Corleone Darłówko

Corleone Darłówko

Corleone Darłówko

Corleone Darłówko

Corleone Darłówko

Corleone Darłówko