Noszenie dziecka i inne błędy młodych rodziców

Noszenie dziecka i inne błędy młodych rodziców

Młody rodzic nie ma łatwo. Choćby naczytał się tysiąca poradników, choćby pilnie uczestniczył w szkole rodzenia, choćby nawet brał prywatne lekcje u najlepszej niani świata – i tak nie ustrzeże się przed błędami. I będzie je popełniał na własnym dziecku. Na szczęście znajdą się szybko eksperci, którzy przyjdą na ratunek młodym, zagubionym rodzicom i szybko im wytłumaczą, że:

NIE NOŚ, BO SIĘ PRZYZWYCZAI!

Cały czas nosicie dziecko? A czy Wy poważni jesteście? Przyzwyczaicie, a potem już tak cały czas zechce być noszone! Dzieciaki przebiegłe są i wymuszają noszenie. Nie noście, to najgorszy pomysł z możliwych!

PIJ MLEKO, ŻEBYŚ POKARM MIAŁA!

Mleko, owsianka na mleku i cudowna bawarka! Pij, a będziesz miała mamo dużo wartościowego pokarmu!

WSADŹ GO DO CHODZIKA, NIECH POCHODZI TROSZKĘ

Ciągle ten maluszek leży, albo na rękach a już ma wystarczająco dużo miesięcy, żeby pochodzić. Wsadź go do chodzika i od razu złapie bakcyla i będzie chodził! A Ty trochę odpoczniesz.

TYLKO PIERSIĄ, PASZY MU NIE DAWAJ!

Tylko piersią. Mleko modyfikowane dopiero po pół roku. A najlepiej to wcale.

JUŻ MA PÓŁ ROKU, DAJ MU NORMALNIE ZJEŚĆ!

Na samym mleku dziecko długo nie ujedzie. Dlatego rozszerzamy dietę. Ale po co gotować osobne zupki, skoro może zjeść tę, co domownicy. Brukselka, ziemniaczek z masłem, brokuł i dynia? A Ty to lubisz? No właśnie. To czemu dziecku nie dasz normalnie zjeść?

JESZCZE NIE SIEDZI?

Kurcze, pół roku to najwyższy czas, żeby dziecko samo siadało. Można mu też pomóc, posadzić, podeprzeć, albo podciągać za paluszki. W końcu usiądzie.

MUSI SIĘ WYPŁAKAĆ

Popłacze, popłacze i przestanie. Płuca mu się rozszerzą, głos poćwiczy.

KLAPS NIKOMU NIE ZASZKODZIŁ

Najlepszy sposób na dyscyplinę. Klaps nikomu nie zaszkodził. Klaps to nie bicie.

NIE USYPIAJ. POPŁACZE I SAMO ZAŚNIE!

Dokładnie. Przez pierwsze kilka dni popłacze, a później nauczy się samo zasypiać. I masz wolny wieczór.

Poprawiali mnie, bo według wielu popełniłam dużo z powyższych błędów. Nosiłam, karmiłam z tabelą żywieniową, nie korzystałam z chodzika. I jestem z tego dumna!

…A teraz gwoli wyjaśnienia:

– Dziecko nosimy, bo ono potrzebuje naszej bliskości. Dziecko się nie przyzwyczaja. Uspokaja się na rękach, bo czuje się bezpiecznie i dobrze blisko tego, kogo kocha. Cały proces wychowania małego człowieka polega na tym, żeby początkowo był noszony na rękach, a następnie sam zaczął chodzić. Widzieliście kiedyś 10-latka, który przyzwyczaił się do noszenia i nie chciał biegać z kolegami?

– Picie mleka, bawarki i innych napojów mlecznych nie powoduje, że mamy więcej pokarmu.

– Chodzików nie popieram, tak jak i zdecydowana większość lekarzy i fizjoterapeutów. Rozumiem użycie go, kiedy dziecko zaczyna już samo chodzić i ma np. 10 miesięcy i przebywa w chodziku kilka minut, ok. Ale widziałam w chodzikach dzieci, które miały pół roku, albo młodsze. Nie komentuje. Dziecko posadzone zbyt wcześnie do chodzika nieprawidłowo kształtuje postawę, obciąża stópki, ma źle ustawione biodra – o resztę popytajcie fizjoterapeutę.

– Nie ważne czy karmisz piersią czy mlekiem modyfikowanym, jesteś tak samo cudowną mamą, bo dajesz dziecku jeść. Z miłości.

– Niemowlaki jedzące parówki, flaczki, zupę grzybową i kotleta z zasmażaną kapustą. I bigos. To jest złe. Po to ktoś wymyślił tabele żywieniowe, żeby pomóc rodzicom, a nie skomplikować im życie.

– Dziecko usiądzie wtedy, kiedy będzie na to gotowe. Nie podpieramy niemowlaków, nie dajemy paluszków i nie PRZYCIĄGAMY do siebie, nie sadzamy. Ono zrobi to w końcu samo.

– Dziecko nie musi się wypłakać. Ba! Zostawianie go i czekanie aż skończy, niesie za sobą same negatywne skutki. To źle wpływa na rozwój małego człowieka i wcale nie uczy go samodzielności, jak kiedyś ktoś mi powiedział.

– Bicie dzieci jest złe.

– Najbardziej okrutna metoda usypiania, jaką znam. Najbardziej boli to, że ludzie ją stosują i są zadowoleni, że działa. Dziecko w końcu przestanie płakać, ale nie dlatego, że się nauczyło samo zasypiać. Ono nauczy się, że zwyczajnie jego wołanie rodziców nic nie da, zda sobie sprawę, że oni mają go gdzieś i nie przyjdą. Takie dzieci przestają płakać. Z takiego właśnie powodu.

Można popełniać błędy. Każdy je popełniał. Ale nie robić pewnych rzeczy świadomie. Kiedy się WIE, że jest to złe. Dla własnego widzimisię, dla pokazania innym, że jesteśmy fajni, dla własnej wygody. Nie róbmy tego. A jak robicie, zastanówcie się, czy warto i zawsze możecie przestać. To, że robicie coś nie tak, nie znaczy że jesteście źli. Możecie o pewnych rzeczach zwyczajnie nie wiedzieć. Tak jak i ja. I tysiące innych rodziców. Ale niewiedza nie jest zła. Złe jest robienie czegoś, kiedy się wie, że to jest złe.

  • Ja bym jeszcze dodała: „No ma już 9 miesięcy, sadzaj go na nocnik!” 🙂

    • O tak! 🙂

    • hmm, no ale ten tego – ja zrobiłam to nawet wcześniej – skutkiem było odpieluchowanie przed skończeniem 1,5 roku. Ale ja to inna jestem 😛

      • I bardzo fajnie! Chodzi o to, że nie jest to regułą i każdy decyduje sam, kiedy to zrobi 🙂 A Tobie gratuluje tak szybkiego odpieluchowania! SUPER!