Czego nie robić na pierwszym spotkaniu z teściami?

Czego nie robić na pierwszym spotkaniu z teściami?

 …czyli jak wyjść cało z jaskini lwa!

Pierwsze spotkanie z przyszłymi teściami jest wyzwaniem. Nie tylko dlatego, że o przyszłych teściowych krążą legendy, o czym pisałam tutaj, ale dlatego, że chcemy zwyczajnie dobrze wypaść! W koncu idziemy na spotkanie z mamą syna idealnego, któremu jedyna rzecz jaka może w życiu nie wyjść, to wybór żony…

Pierwsze spotkanie, to pierwsze wrażenie. Tak jak w miłości – spotykasz tego jedynego i wiesz, że to miłość! Czasem potrzebujecie więcej czasu, żeby się dotrzeć, a czasem zaczyna się od niechęci, żeby w koncu wybuchło gorące uczucie! Tak też może być z przyszłymi teściami. Nie mówię, że należy od razu się pokochać, paść sobie w ramiona i prosić o przepis na szarlotkę, ale wystarczy się polubić. Albo nie czuć do siebie niechęci. Tyle na początek w zupełności wystarczy i możesz spotkanie uważać za całkiem udane!

Znam naprawdę mnóstwo kobiet, które są teściowymi, stają na rzęsach, żeby jak najmilej przyszła synowa się u nich czuła, ale pewnych rzeczy przemilczeć nie mogą.

 

Podpowiem Ci, czego na spotkaniu lepiej nie robić, żebyś potem nie usłyszał/a tego:

  1. „Miała tak krótką spódniczkę, że stringi było jej widać”
    Tu nie chodzi o to, żeby ubrać garnitur lub sukienkę za kolano. Z golfem. Ubierz się tak, żeby było wygodnie, ładnie i estetycznie. Tak, mówi to ktoś kto na pierwsze spotkanie z teściami przyszedł w białych kozaczkach… No taka moda była!
  2. „Na moją firmową szarlotkę powiedziała, że mam się nie przejmować, że wyszła rozlazła, bo pewnie piekłam ją pierwszy raz na spotkanie z nią”
    Wypieki teściowej to czuły punkt. Jeśli Ci nie smakuje, po prostu powiedz, że nie przepadasz za produktem X, albo zjedz kawałek i powiedz, że jesteś pełna po obiedzie. Lub podrzuć na talerz chłopaka, kiedy teściowa nie widzi. Wymądrzanie się nie jest fajne. Ani na pierwszym spotkaniu, ani na żadnym kolejnym. Nie chwal też czasem, że jest przepyszna jeśli Ci nie smakuje – co zrobisz, jak dostaniesz dokładkę?
  3. „Jak on klął! Matko, na kogo na moja Natalka trafiła!”
    Każdemu zdarza się przekląć, każdemu czasem się wypsnie brzydkie słowo niechcący. To jest normalne. Ale kiedy co drugie słowo pada przeklenstwo – to jest słabe.
  4. „I cały czas żuł gumę”
    Żucie gumy podczas rozmowy jest nieeleganckie i zwyczajnie niegrzeczne. A już na spotkaniu z kimś, na kim chcemy zrobić wrażenie – niedopuszczalne!
  5. „Ja do niej mówię, próbuję zagadać, żeby dobrze się u nas czuła, a ona tylko „Yhy” i z nosem w komórce” 
    Ja nie jestem starej daty, ale kiedy do kogoś mówię, oczekuję że mnie słucha lub przynajmniej wykazuje minimum zainteresowania. Jestem dosłownie uczulona na sytuacje, kiedy ktoś siedzi przy stole i non stop zerka w komórkę. Rozumiem, że ktoś ma dziecko, czeka na telefon, dostał sms i musi zareagować – ok, nie ma problemu. Ale nie dwie godziny z nosem w telefonie podczas całego spotkania! I czułabym się tak samo zażenowana, jak ta teściowa!
  6. „Powiedziała, że chciałaby poznać tych baranów, co głosowali na partie X. I co ja miałam jej powiedzieć? Dzien dobry, to my, Barany?”
    Podczas pierwszego spotkania z teściami, ale i wszystkimi osobami, których nie znamy, warto trzymać się neutralnych tematów: wakacje, upodobania kulinarne, jak minął weekend czy też niezawodna pogoda. O polityce i religii lepiej nie rozmawiać.
  7. „Dał mężowi butelkę wódki i mrugając okiem powiedział „Słyszałem, że Pan to lubi sobie od święta chlapnąć. Dogadamy się, co nie?”
    Poczucie humoru jest jak najbardziej wskazane. Tylko jest jedna pułapka – nigdy nie wiesz, na kogo trafisz i jak ktoś zinterpretuje Twój żart. Może być zabawnie, ale może i być niezręcznie lub całkiem niesympatycznie.
  8. „Zarzuciła mi, że tak rozpuściłam syna, że teraz ona musi go prostować i od początku wychowywać”
    Ja nie lubię być krytykowana w tak drażliwych tematach i nigdy nie pozwalam sobie w takich kwestiach na wchodzenie na głowę. Nawet, jeśli teściowa rozpuściła syna, to nie musisz jej tego wypominać – nauczyła go przecież też tysiąca innych rzeczy, za które go pokochałaś!
  9. „Streściła mi wszystkie problemy rodzinne ciotek, wujków i kuzynek. A jak o nas tak będzie gadać?”
    Mowa jest srebrem, milczenie złotem – znasz to? Niekoniecznie musisz dzielić się wszystkimi rodzinnymi sekretami i obgadywać całej rodziny. Teściowie mogą pomyśleć, że później będziesz tak opowiadała o nich. Ja też staram się unikać osób, które wszystkich obgadują bo wiem, że kiedy ja się oddalę, obgadają też mnie.
  10. „Jeszcze nawet nie spróbowała obiadu, a już chwaliła jaki pyszny! I tak było ze wszystkim – aż śmiać mi się chciało.”
    Pochwalenie za dobry posiłek jest bardzo miłym gestem! Warto to zrobić, naprawdę. Ale bez przesady – nie trzeba chwalić i dziękować za każdą rzecz, a tym bardziej oceniać pyszności i wspaniałości posiłku po samym wyglądzie. Znam takie przypadki i uwierzcie, takie wazeliniarstwo jest wręcz śmieszne.

Popełniłam wiele błędów podczas spotkan z przyszłymi teściami. Jednak zawsze udało mi się wyjść z tego cało. Zawsze nadrabiałam miną i poczuciem humoru.

Wiecie o czym warto pamiętać na pierwszym spotkaniu? Jest tylko jedna rada.

Bądźcie sobą.

Można udawać, kreować się na kogoś, kim się nie jest, ale to i tak prędzej czy później wyjdzie. Lepiej oszczędzić teściom tego szoku i od razu pokazać się takim jakim się jest. Oczywiście od tej lepszej strony! Choć ja moim teściom troszkę dozowałam swoją ekspresyjność 🙂

128
PS. Ostatnio zrobiło się na blogu trochę ślubnie 🙂 Dlatego postanowiłam, że zrobię Wam niespodziankę – chcecie zobaczyć kawałek filmu weselnego? Dziś wieczorem wrzucę na Instastories – będzie tam przez 24 godziny. Na Instagramie znajdziecie mnie pod odkrywczym nickiem – kinka.com.pl 🙂
POZDRAWIAM!

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, UDOSTĘPNIJ go proszę
– skoro podoba się Tobie, może spodoba się też Twoim znajomym?

Jeśli chcesz być na bieżąco z tym, co się u nas dzieje – na FACEBOOKU codziennie rozdaje mnóstwo dobrej energii i humoru! Dołącz do nas – pijemy kawę, śmiejemy się,
dyskutujemy, rozwiązujemy problemy, wzruszamy się!

Jeśli chcesz się pośmiać, zmotywować i przekonać, że pyszne jedzenie pachnie nawet przez ekran – dołącz do mnie na INSTAGRAMIE! Czekają tutaj na Ciebie nie tylko piękne zdjęcia, ale i życiowe historie na Instastories!
Czekam na Ciebie!